Donnerstag, 31. Januar 2008

Directe (PS)

Troche jestem spowolniony tym nastrojem jednak nie calkiem : wlasnie zalatwilem kilka pism urzedowych , a poniewaz kolacja troche przesunieta - beda nawet paczki!- musze odnotowac
wazne swieto dzis ;
Dnia 31 stycznia
Sw. Jana Bosko Wyznawcy
Ur.15.8.1815 r. w ubogiej rodzinie wiejskiej. Jako mlody kaplan ksztalcil sie jeszcze w Instytucie sw.
Jozefa Cafasso, ktory byl dlan przyjacielem, kirownikiem duchowym i pomocnikiem . Nastepnie oddal sie pracy nad wychowaniem zaniedbanych chlopcow .W r.1846 zalozyl pierwsze oratorium( osrodek wychowawczy ) w Turynie, pod wezwaniem sw.Franciszka Salezego. Chcac zas utrwalic
swoje dzielo zalozyl 18.12.1859 r. z swoich wychowankow Pobozne Zgromadzenie sw.Franciszka Salezego (stad Salezjanie). zgromadzenie to Pius IX potwierdzil 1869 i 1874 r. Celem tego zgromadzenia jest wychowanie mlodziezy meskiej w oratoriach , seminariach , szkolach, zwiazkach itd. Nadto czlonkowie zgromadzenia maja sie poswiecac pracy apostolskiej i misyjnej.
W r.1874 przy wspolpracy sw. Marii Mazzarello zalozyl zgromadzenie zenskie dla wychowywania dziewczat i pracy po szpitalach i na misjach. Umarl 31.1.1888 r. w Turynie. Kanonizowany w 1934 r.- sw.Jan Bosco , maz prostej i glebokiej poboznosci, otrzymal od Boga nadzwyczajne dary ; za zycia czynil cuda ,i mmiewal nadprzyrodzone wizje . Jako wychowawca stoi wsrod najwiekszych pedagogow 19.wieku : stworzyl dla swego zgromadzenia wlasny system wychowawczy. Urzeczywistnil w sobie idee nowozytnego kaplana-apostola mlodziezy.
Z wielka roztropnoscia i zyciowa madroscia zlaczyl olbrzymia pracowitosc i niezwykla przedsiebiorczosc. Wydal takze wiele wiekszych i mniejszych dziel tresci apologetycznej i pedagogicznej.
Introit :- Dal mu Bog bardzo wielka madrosc i roztropnosc, oraz serce szerokie jako piasek na wybrzezu morskim. Chwalcie Pana sludzy panscy , chwalcie imie Jego.- Chwala Ojcu i ..Dal mu Bog...
Kolekta :- Boze, ktorys sw.Jana powolal na ojca i nauczyciela mlodziezy, jak tez przez niego z pomoca Maryi Panny dales Kosciolowi kwitnace rodziny zakonne, spraw to prosimy, abysmy podobnym ogniem milosci zapaleni szukali troskliwie zbawienia dusz ludzkich i Tobie jedynie sluzyli. Przez Pana naszego...
Lekcja:- Z listu sw.Pawla Apostola do Filipian: Bracia !Cieszcie sie w Panu zawsze:po wtore mowie , cieszcie sie. Okazujcie swa lagodnosc wzgledem wszystkich ludzi. Pan jest blisko.
O nic sie nie troszcie lecz w kazdej modlitwie i prosbie razem z dzienkczynnieniem przedstawiajacie potrzeby swe Bogu. A pokoj Bozy , ktory przewyzsza wszelki zmysl, zachowa serca i mysli wasze w Chrystusie Jezusie. Na koniec, Bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co sluszne,co czyste, co mile i godne uznania :jesli jest jakas cnota i jakas pochwala, bierzcie to wszystko pod uwage. Czyncie to , czegoscie sie nauczyli ,coscie uslyszeli i przyjeli ode mnie i coscie widzieli we mnie; a Bog pokoju bedzie z Wami.(Fil 4).
Gradual:- Zaufaj Panu i czyn dobrze, bys mieszkal na ziemi i czul sie bezpiecznym. Radosci szukaj w Panu, a uzyczy ci , czego pozada serce twoje. Porucz Panu droge swoja i jemu zaufaj, a on dzialac bedzie(Ps 36).
Alleluja ,alleluja.Ubogi i nedzarz niechaj slawi imie twoje .Alleluja.
Traktus : - Jestes dla mnie , Panie,obronai wieza mocna przeciwko wrogom moim. Obym mogl
mieszkac zawsze w twym przybytku, pod twoich skrzydel zaslona sie chronic ! Przeciez Ty,Boze
slyszales me sluby: dales mi dziedzictwo tych, co sie boja twego imienia(PS.60).
Ewanegelia jak na str.403.
Ofiarowanie :-Pojdzcie synowie, sluchajcie mnie, naucze was bojazni Panskiej.
Sekreta :-Przyjmij Panie ,ofiare czysta i zbawienna i spraw to, abysmy milujac Ciebie we wzystkim i ponad wszystko, mogli zyc na chwale Twojego majestatu. Przez Pana naszego..
Komunia:- Wbrew nadziei uwierzyl w nadzieje, ze stanie sie ojcem wielu narodow, jak mu bylo obiecane.
Pokomunia:- Nasyceni tajemnica Twojego ciala i krwi Twojej, prosimy Cie Panie, abysmy za przyczyna sw.Jana, Wyznawcy, nieustannie skladali dzienkczynnienie. Przez Pana naszego..
-----------------------------------------------
Quelle : Ks.Jan Turbak
Pojdz za mna
Modlitewnik Zakonny
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy
Krakow 1957 (str.332-333).
-------------------------------------------
Faktycznie to dzis tlusty czwartek.Juz mam dwa paczki na kolacje!
Kiedy jednak nadejdzie SMS od Siostry E.Cecylii? Musimy , troche wyhamowac te SMS -zeby sie nie przeksztalcily w jakas manie , albo przymus , bo to bylby krach.Ze swej strony ograniczam sie jak moge ..co z tego , gdy tak wypatruje wiesci z Krakowa .
--------------------------------------------
Swiety Wincenty , jakie to piekne , prawda ?
Gracia,gracia - i nie zapominaj o NAS , Amen.

Directe

Byłem już na Wieży,ale niewiele widać bo mgła. Wysłałem krótkiego SMS
do Siostry E.Cecylii,jakby zachętę i prośbę,a mniej więcej tak: Droga
Siostro E.Cecylio, dopiero dziś rano dostałem SMS,bo miałem wyłączoną
komórkę. Bardzo są ważne wspomnienia,ale Krakowa nie można porównywać
z Poznaniem,a tym bardziej tamtych lat z tymi. Teraz w innej roli
patrzysz Cecy na to,więc nie żałuj studentów. Etat to jest coś
ważnego,a potem ...każdy tak startował,nie wahaj się Cecy,tym
bardziej,że TWOI się zgadzają,"Moni"aż piszczy z radości". Może i ona
jest inna? Szczęść Boże Cecy,:-) . Tak mniej więcej posłałem. Teraz
ten "nocny" SMS wpisałem do dziennika. Jestem pod wrażeniem,bo widać
jak szybko docenili Siostrę E.Cecy. Teraz będzie miała etat(ale od
kiedy?) i z łatwością może prowadzić badania tego drażliwego tematu
wpływu formacji na psychikę zwłaszcza sióstr,ale jak się patrzę tutaj
na Karczówce też widzę jakieś..Jak to Cecy określa? Dewiacje? Każda
forma życia w grupie,jest trudna. Ale naszą terapią jest praca w
Parafii i modlitwa. Jakby to było, gdyby się okazało,że niektórzy są
zaburzeni i wymagają pomocy wprost lekarskiej? Bardzo ciężko nawet
notować te uwagi. Ante omnia- dictum acerbum.. Muszę uważnie
patrzeć,muszę pilnie notować. Nie chodzi tu o wrażenia:dlaczego X
spojrzał jakoś tak,albo Y powiedział.. Choć to też ważne w zamkniętej
wspólnocie nie tak znów dobrowolnej! Jednak ważniejsza jest
istota,całość i kierunek:dokąd wędrujemy? Co nas czeka tutaj? Jeśli to
ofiara,,to musimy wiedzieć dlaczego podjeliśmy ją, żeby potem na
starość nie mieć słowa żalu,ani do braci,ani do siebie,ani do nikogo.
Przecież nie bluźnię Panie,ale mam ciągle tę wątpliwość,to pytanie,że
nasi Święci żyli przecież w innych czasach,więc czy jest uczciwe nasze
oglądanie się i powoływanie? Co teraz zrobiliby? Jak żyliby - na
przykład na Karczówce? Czy prowadziliby misje na Osiedlu? Czy jakoś
inaczej szli do ludzi? Mam takie odczucie,że jesteśmy tutaj jak obcy,
jakmisjonarze ale..po co sięzarzekać,"że na Księżycu Pallottyni bedaz
Ewangeliąpierwsi"?

Mittwoch, 30. Januar 2008

Czas Pacyficzny

Tutaj minęła północ,wszyscy w naszym Domu śpią,tylko ja dokazuję z
Nokią:czas pacyficzny pocieszam się,teraz środa 30.stycznia w pełni,
więc odnotujmy spokojnie,czyje to święta: 1.Św.Martyny, Panny i
Męczenniczki . Śmierć męczeńska poniosła w Rzymie z początkiem
trzeciego wieku. O jej życiu nie mamy pełnych wiadomości
historycznych. Od 7.wieku cieszyła się wielką czcią w Rzymie. Msza-
jak na str.669. 2.BŁ.Juliana Maunoir, Wyznawcy . Apostoł Bretanii.
Ur.1.10.1606 r. Kształcił się w Kolegium Jezuickim w Rennes. W 1625 r.
wstąpił do Jezuitów w Paryżu. Po skończonych studiach zakonnych uczył
przez trzy lata w Quimper w Bretanii. Tutaj zrodziła się w nim idea
religijnego odrodzenia Bretończyków, którzy w owym czasie byli bardzo
zaniedbani dla obojętności kleru. Pracę zaczął od kleru,a kiedy po
dziesięciu latach udało się w nim obudzić większą gorliwość, powoli
wciągał kapłanów do pracy misyjnej. Pod koniec życia miał już jako
współpracowników prawie tysiąc kapłanów świeckich. Każda misja pod
jego kierunkiem trwała 4.tygodnie wśród nauk, katechizacji, nabożeństw
ze śpiewami wiernych i przyjmowania świętych sakramentów. Na
zakończenie misji urządzał uroczyste pochody i misteria religijne na
wolnym miejscu. Największą jego troską było utrzymać kler w
gorliwości. Dokonał tego przez ośmiodniowe rekolekcje zamknięte. Stąd
w Quimper założył dom rekolekcyjny,w którym corocznie do tysiąca
kapłanów i wiernych odprawiało ośmiodniowe rekolekcje. Po 43.latach
pracy postawił Bretanię na pierwszym miejscu pod względem życia
religijnego w całej Francji. Jeśli później żywa wiara Bretończyków
weszła w przysłowie, to jest zasluga Juliana Maunoir. Umarł w podróży
misyjnej w Plevin 28.1.1683 r. Beatyfikowany 1952 r. Obecnie biskupi
francuscy zabiegają o jego kanonizację. Quelle:Ks.Piotr Turbak Pójdź
za mną Modlitewnik Zakonny. Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy Kraków
1957 .(str.331).(.....) Zamyśliłem się trochę. Tyle poświęcenia i co
teraz? Francja religijnie obojętna,ale czy stracona? No i tu na
Karczówce nielekko:siostra Cecymilczy

Dienstag, 29. Januar 2008

Re: Anticipando, Anticipative !

...,pragnąc dla wrzystkich stać się wszystkim. Nauką,dobrocią i
świętością życia, tysiące nawrócił do Boga. Umarł w drodze do
Lyonu,28.12.1622 r. Kanonizowany 1665 r.,doktorem ogłoszony 1877 r. A
patronem pisarzy katolickich 1923 r.- Św. Franciszek to nie tylko
święty biskup, ale też wielki apostoł życia religijnego. Wywarł wielki
wpływ na ascezę katolicką wśród ogółu wierzących. Jego dzieła jak
Filotea, Traktat o miłości Boga,należą do arcydzieł literatury
ascetycznej. Wielce też się przyczynił do zrozumienia budzącego się w
tym czasie nabożeństwa do Serca Jezusa. Sam wielki czciciel boskiego
Serca Zbawiciela przekazał tę cześć zgromadzeniu Wizytek, które przy
współpracy św. Franciszki Chantal założył 1610 r. Qulle: Ks. Piotr
Turbak Pójdź za mną. Modlitewnik Zakonny Wydawnictwo Apostolstwa
Modlitwy Kraków 1957 (str.330).
...............................................................................NADSZEDŁ,
nareszcie ten długi SMS z Krakowa,! Będzie cała strona notatej Siostry
E.Cecylii! Nawet była u dentysty,jaka dzielna! Wędrówka dnia. Ale dziś
nie urwała na dobranoc,ale notuje szczegółowo rozważania wieczornej
modlitwy! Nagle taka myśl,że Św.Franciszek ,ze św. Franciszką Chantal
z cała pewnością wymienialiby SMS przed snem,gdyby to wtedy było
możliwe. Co czynimy, gdy to jest możliwe i takie ludzkie i piękne. To
fakt, Święty Wincenty, bardzo piękny. Amen.

2008/1/29, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> Dlaczego nie zanotuję po prostu: Naprzód,z góry! ? No czemu? Po prostu
> brzmi lepiej,jakoś kategorycznie. Odkąd to odkryłem, trochę
> podciągnąłem się w łacinie- a będzie jeszcze lepiej - teraz to dopiero
> początek moich notatek, zresztą bardzo ostrożny. Z pisaniem jest
> bowiem jak ze wszystkim:czy to z podróżą,czy nauką,czy
> modlitwą,czy..świętością. Po prostu trzeba zacząć. Czy z rozmową jest
> inaczej? Także z naszą,z Siostrą E.Cecylią - nie jest inaczej. Nawet
> się nie umawialiśmy : oto zaczynamy ! Po prostu SMS krążą,krążą,-ledwo
> nadążam czasami. Siostra Cecy ma ciekawą technikę: dopisuje w ciągu
> dnia,a potem przysyła długi na stronę SMS,ale są wyjątki jak dziś,że
> były cztery krótkie,a dlugi jeszcze nie- więc musiałem się śpieszyć z
> przepisaniem do naszego dziennika,gdzie już mineliśmy setkę- a swoich
> już nie spisuję- bo i po co? Teraz mi opowiada coraz więcej o Poznaniu
> i studiach na AM-jakby czegoś w tamtych latach żałowała. Wspaniała
> Siostra Cecylia - ona wciąż tęskni za tamtym życiem- które przecież
> dobrowolnie zakończyła. Tak więc,teraz już naturalnie toczy się jakby
> samo i to notowanie,zwłaszcza jak odkryłem,że jest możliwe,także przez
> moją Nokię, raczej skromną i prostą - jak ja sam...(..,.) Dziś 29
> stycznia Św. Franciszka Salezego. Ur.21.8.1567r. Kształcił się w
> Kolegium Jezuitów w Paryżu,a następnie w Padwie. Święcenia otrzymał
> 1593r. Naprzód pracował jako misjonarz nad nawracaniem kalwinów. Mimo
> trudności,dobrocią,cierpliwością i gorliwością po pięciu latach pracy
> pozyskał dla Kościoła całą prowincję Chablais. W r.1599 biskup
> genewski mianował go swoim pomocnikiem. Po jego zaś śmierci Franciszek
> został jego następcą 1602 r. Z całą energią wprowadzał w życie uchwały
> soboru trydenckiego. Szczególną zaś troską objął swoje duchowieństwo.
> Dla wychowania dobrych kapłanów założył Seminarium,a nadto Akademię w
> Annecy dla wyższego kształcenia duchownych i świeckich. Przykładem
> swoim i zarządzeniami skłonił swój kler do głoszenia kazań i
> katechizacji. Obok kleru szczególną opieką otaczał ubogich,chorychi
> błądzących
>

Anticipando, Anticipative !

Dlaczego nie zanotuję po prostu: Naprzód,z góry! ? No czemu? Po prostu
brzmi lepiej,jakoś kategorycznie. Odkąd to odkryłem, trochę
podciągnąłem się w łacinie- a będzie jeszcze lepiej - teraz to dopiero
początek moich notatek, zresztą bardzo ostrożny. Z pisaniem jest
bowiem jak ze wszystkim:czy to z podróżą,czy nauką,czy
modlitwą,czy..świętością. Po prostu trzeba zacząć. Czy z rozmową jest
inaczej? Także z naszą,z Siostrą E.Cecylią - nie jest inaczej. Nawet
się nie umawialiśmy : oto zaczynamy ! Po prostu SMS krążą,krążą,-ledwo
nadążam czasami. Siostra Cecy ma ciekawą technikę: dopisuje w ciągu
dnia,a potem przysyła długi na stronę SMS,ale są wyjątki jak dziś,że
były cztery krótkie,a dlugi jeszcze nie- więc musiałem się śpieszyć z
przepisaniem do naszego dziennika,gdzie już mineliśmy setkę- a swoich
już nie spisuję- bo i po co? Teraz mi opowiada coraz więcej o Poznaniu
i studiach na AM-jakby czegoś w tamtych latach żałowała. Wspaniała
Siostra Cecylia - ona wciąż tęskni za tamtym życiem- które przecież
dobrowolnie zakończyła. Tak więc,teraz już naturalnie toczy się jakby
samo i to notowanie,zwłaszcza jak odkryłem,że jest możliwe,także przez
moją Nokię, raczej skromną i prostą - jak ja sam...(..,.) Dziś 29
stycznia Św. Franciszka Salezego. Ur.21.8.1567r. Kształcił się w
Kolegium Jezuitów w Paryżu,a następnie w Padwie. Święcenia otrzymał
1593r. Naprzód pracował jako misjonarz nad nawracaniem kalwinów. Mimo
trudności,dobrocią,cierpliwością i gorliwością po pięciu latach pracy
pozyskał dla Kościoła całą prowincję Chablais. W r.1599 biskup
genewski mianował go swoim pomocnikiem. Po jego zaś śmierci Franciszek
został jego następcą 1602 r. Z całą energią wprowadzał w życie uchwały
soboru trydenckiego. Szczególną zaś troską objął swoje duchowieństwo.
Dla wychowania dobrych kapłanów założył Seminarium,a nadto Akademię w
Annecy dla wyższego kształcenia duchownych i świeckich. Przykładem
swoim i zarządzeniami skłonił swój kler do głoszenia kazań i
katechizacji. Obok kleru szczególną opieką otaczał ubogich,chorychi
błądzących

Montag, 28. Januar 2008

Brama obronna (PS)

Motto : Zyjemy w ogromnej mierze trescia, ktorej nam dostarcza zycie zbiorowe. Nikt nie wytrzymalby zycia , gdyby sie ono ograniczalo do jego losow prywatnych. Nikt by nie zniosl starosci, nieszczescia, - no i smierci jako konca wszystkiego. A tak, przez to uczestnictwo, znosimy.
Nie wytrzymalibysmy rowniez, gdybysmy zyli tym wylacznie , co sie z nami dzieje realnie .
Zyjemy takze tresia naszych nadziei, albo nawet tylko rojen i pragnien.
I zyjemy mitem o sobie .
Henryk Elzenberg
Quelle : Henryk Elzenberg
Klopot z istnieniem
Wydawnictwo Znak Krakow 1963 str.222
----------------------------------------------------------------
Dzisiaj nad Karczowka pojawilo sie znowu slonce i swiecilo z godzine - poltorej . Bylem na Wiezy troche i ogladalem okolice - wydaje sie , ze las przetrwal te wichury bez wiekszych szkod.
Mamy dzis sw.Piotra Nolasco
-----------------------------------------------------------------
Urodzil sie ok.1182 roku w poudniowej Francji. Majac lat 15 bral udzial w wyprawie krzyzowej
przeciw albingensom. Nastepnie przebywal na dworze Jakuba I krola Aragonii. Natchniony przez N.M.P. zalozyl przy pomocy sw.Rajmundai Jakuba i zakon do wykupywania chrzescijan z niewoli . Papiez Grzegorz IX zakon ten zatwierdzil 1235 r. Czlonkami zakonu byli nie tylko kaplani i bracia ,ale takze rycerze, a wszyscy skladali czwarty slub , ze sa gotowi nawet za cene wlasnej wolnosci wykupywac chrzescijan z niewoli . W 14.wieku rycerze odlaczyli sie i przeszli do innej kongregacji. Zakon ten wnet sie rozrzerzyl nie tylko w Hiszpanii ,ale i we Francji, w Niemczech, Anglii i na Wegrzech : wydal wiele wybitnych w Kosciele mezow, a nadto okolo 1500 meczennikow . Sw. Piotr kierowal nim do 1249 r. Sam z narazeniem zycia wykupil prawie 900 chrzescijan. Umarl w Barcelonie 25.12.1256 r.Kanonizowany zostal 1628 r.
Msza jak na str.666 oprocz modlitw:

Kolekta :- Boze, ktorys natchnal sw.Piotra ,aby nasladujac milosc Twoja zalozyl w Kosciele nowa rodzine zakonna dla wykupywania wiernych z niewoli , spraw to za jego przyczyna , abysmy wyzwoleni z niewoli grzechow cieszyli sie wieczna wolnoscia w ojczyznie niebieskiej. Przez Pana naszego...

Sekreta : - W dniu poswieconym czci Swietych Twoich ,Panie , skladamy Ci ofiare chwaly z ta ufnoscia , ze nas wybawi od wszelkiego zla terazniejszego i przyszlego. Przez Pana naszego...

Pokomunia : - Posilenie niebieskim chlebem i napojem prosimy Cie pokornie ,Boze nasz , aby swoimi modlitwami bronil nas ten , w ktorego uroczystosc przyjelismy dary Twoje. Przez Pana naszego...

Quelle :ks.Piotr Turbak
Pojdz za mna - Modlitewnik Zakonny
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy Krakow 1957 r (str.329)
-------------------------------------------------------------------
Jakbysmy nie mieli naszej Wspolnoty - a tylko swoje marne sprawy i sprawki - kim bylismy kiedys wszyscy? - czy nie ma racji prof.Elzenberg -choc wiem ,ze nie teolog - tylko filozof , a moze nawet odszedl za daleko ; jednak prawde mowi w tej ksiazce w tylu miejscach - a to jedno z nich .
Musze znalezc jakis ratunek po krotkiej lekturze tego Strachu Jana Grossa - bo to co, tam jest niemozliwe , powiedzialbym wrogie ,ale powiem spokojnie : nieprawdziwe . Rozmawialem troche z Bratem Kalikstem - nawet chcialem oddac te ksiazke , ale nie chcial , bo mowi ,ze przyniosl z Seminarium kilka egzemplarzy - wlasnie "zarekwirowanych" przez Ksiedza Profesora - a skad sie tam wziely w ogole i w takiej ilosci , to mozna tylko domniemac . Troche mnie to uspokoilo , bo to sie nazywa wojna nerwow -ale Brat Kalikst poprawia :" wojna psychologiczna .".
Wlasnie : wojna psychologicznaa.
"to z Ameryki " - uspokaja Brat Kalikst - Ach , teraz jest jasne : z Ameryki - do czego to doszlo.
Tak wszystko sie maci : Ameryka - wolnosc - Ameryka wojna psychologiczna. To male miasto strasznie zaniedbane , i nasza wspaniala Karczowka - no i Ameryka wielka - jakie tu proporcje .
Tylko wiara pozostaje i modlitwa.
Bylem potem - jak zszedlem z Wiezy troche w Kaplicy Sw.Barbary ,jak dawniej tak sie modlilem - nawet nie slyszalem jak dzwonili na obiad , nawet nie zauwazylem ,ze juz pozne popoludnie.
Jestem jeszcze oslabiony ta grypa , cos musze zrobic dla Domu naszego , bo tak naprawde , to mamy tylko nasza Wspolnote,,
Wiec nie zapominaj o nas Swiety Wincenty i o mnie tez! Amen.
-------------------------------------------------------------------
Co robisz w tym Krakowie Siostro E.Cecylio ? Kiedy przyslesz SMS?
Wprawdzie mam wylaczona Nokie - ale, ale , coraz czesciej juz chce wlaczyc i wciaz to odkladam
o godzine, pol godziny.Kwadrans.

Sonntag, 27. Januar 2008

Re: Brama obronna

Taki jestem szczęśliwy ! Minęło parę minut..a w mojej Nokii Wspaniałej
z Bochum- nie pojawił się raport o błędzie. Choć wtedy,jak pisałem
tamtą notkę,jakby czyjaś ręka zakończyła,by nie cytować całego SMS od
Siostry E.Cecylii,nawet nie połowy! Co i teraz uszanuję,choć jest tak
miły w całości,aż mi nie dał zasnąć tej nocy. Spokojnie,tylko
spokojnie. Próbuję znów czytać te historie Prousta z II tomu W
poszukiwaniu...,jasne,że ludzie by tak nie rozmawiali(str.380-381),ale
uwagi o powieściowaniu (wcześniej)jakże trafne,bardzo ciekawie też
analizuje stosunki społeczne w aspekcie relacji z Żydami-ale to
wcześniej,na str.103. Tak,brat Kalikst mi podał tę książke w sobotę z
tajemniczą miną: Strach Jana T.Grossa:Antysemityzm w Polsce tuż po
wojnie, "Historia moralnej zapaści". Trochę przeglądałem,ale zbyt
straszne,żeby to mogła być prawda. Bo wtedy, nasze trwanie na
Karczówce..miałoby sens? Teza i antyteza,a gdzie prawda? Co to jest w
ogóle ta prawda,to nie tylko problem Piłata. Wiem od Wielkiego
Heideggera,że to problem największych. Kryterium prawdy,to prawdziwa
Brama Obronna dla umysłu. Może to być obrona i konieczność jeśli
dobrze rozumiem wywody Profesora Heideggera. Zaraz tam zajrzę
..Cecy:-) Śpij smacznie,Cecy;-)

2008/1/28, Pascal Alter <pascal.alter@gmail.com>:
> ..a naprzeciw bramy stoją dwa działa! Co się wszystkim bardzo
> podoba,bo czy może być lepsze zaproszenie do naszej gościnności?
> /......../ Jest 3.25 w nocy na poniedziałek. Do teraz aż czytałem
> Prousta,bo spać nie mogłem od tylu wrażeń. Piszę tę notatkę na komórce
> czyli w mojej skromnej Nokii z Bochum-Werke i czuję się jakbym
> prowadził eksperyment. Czy to się uda? Czy dobrze pamiętam adres? Za
> nic!,bym się nie poważył wędrować teraz korytarzami po ciemku do
> Kancelarii,do komputera,to byłoby szalone. Prawdę mówiąc nie tylko,ja
> boję się tu wędrować w pojedynkę nocą. Kaźdy się tego boi,co tu się w
> nocy czuje,a czasami także słyszy. Mówią że nawet i rozmowy prowadzą,i
> modlą się a sam Ksiądz Teolog zarzekał się jak słyszał za sobą
> wieczorem po Wigilii szurające kroczki śp.Księdza Zygmunta:on
> szybciej,one szybciej! Mówił w zaufaniu,ale słyszał ktoś jeszcze.. Jak
> powiadają,w prawdziwym klasztorze,nigdy nie jest się samemu:nawet
> ściany mają uszy! O tak,nasz klasztor na Karczówce jest
> najprawdziwszy. Także najzimniejszy,do wczoraj. To właśnie
> najważniejsze wydarzenie niedzieli:olej opałowy. W swej naiwności
> liczyłem,że faktycznie przyjedzie sama Siostra E.Cecylia i już od
> 16.kręciłem się przed bramą,a nawet siedziałem w tej altanie Pod
> Grzybkiem. Omal nie przegapiłem momentu najważniejszego. Ogromna
> cysterna oświetlona lampkami jak choinka,przesuneła przede mną tą
> serpentyną,gdy tak marzłem w altanie. Wydawało się to snem,a to
> naprawdę. Kierowca podjechał pod główną bramę,ale tam musiał stanąć bo
> to brama obronna z basztą nad nią,żadne takie pojazdy tam nie
> przejadą! Na szczęście,to nie było konieczne,ale musiał cofać stromo w
> dół,a ja te manewry kierowałem z duszą na ramieniu. Jeszcze się
> łudzilem,czy siostra E.Cecylia nie wysiadła gdzieś po drodze?
> Patrzałem podejrzliwie na kierowcę,a nawet znalazłem okazję,żeby
> zajrzeć do kabiny dość sporej-i po co? Po kolacji zauważyłem SMS:
> Tutaj mieliśmy też wichurę,ale słyszałam,że na Karczówce była pełna
> iluminacja! Trochę Ci zazdroszczę tej Karczówki,czasami,:-)
>

Brama obronna

..a naprzeciw bramy stoją dwa działa! Co się wszystkim bardzo
podoba,bo czy może być lepsze zaproszenie do naszej gościnności?
/......../ Jest 3.25 w nocy na poniedziałek. Do teraz aż czytałem
Prousta,bo spać nie mogłem od tylu wrażeń. Piszę tę notatkę na komórce
czyli w mojej skromnej Nokii z Bochum-Werke i czuję się jakbym
prowadził eksperyment. Czy to się uda? Czy dobrze pamiętam adres? Za
nic!,bym się nie poważył wędrować teraz korytarzami po ciemku do
Kancelarii,do komputera,to byłoby szalone. Prawdę mówiąc nie tylko,ja
boję się tu wędrować w pojedynkę nocą. Kaźdy się tego boi,co tu się w
nocy czuje,a czasami także słyszy. Mówią że nawet i rozmowy prowadzą,i
modlą się a sam Ksiądz Teolog zarzekał się jak słyszał za sobą
wieczorem po Wigilii szurające kroczki śp.Księdza Zygmunta:on
szybciej,one szybciej! Mówił w zaufaniu,ale słyszał ktoś jeszcze.. Jak
powiadają,w prawdziwym klasztorze,nigdy nie jest się samemu:nawet
ściany mają uszy! O tak,nasz klasztor na Karczówce jest
najprawdziwszy. Także najzimniejszy,do wczoraj. To właśnie
najważniejsze wydarzenie niedzieli:olej opałowy. W swej naiwności
liczyłem,że faktycznie przyjedzie sama Siostra E.Cecylia i już od
16.kręciłem się przed bramą,a nawet siedziałem w tej altanie Pod
Grzybkiem. Omal nie przegapiłem momentu najważniejszego. Ogromna
cysterna oświetlona lampkami jak choinka,przesuneła przede mną tą
serpentyną,gdy tak marzłem w altanie. Wydawało się to snem,a to
naprawdę. Kierowca podjechał pod główną bramę,ale tam musiał stanąć bo
to brama obronna z basztą nad nią,żadne takie pojazdy tam nie
przejadą! Na szczęście,to nie było konieczne,ale musiał cofać stromo w
dół,a ja te manewry kierowałem z duszą na ramieniu. Jeszcze się
łudzilem,czy siostra E.Cecylia nie wysiadła gdzieś po drodze?
Patrzałem podejrzliwie na kierowcę,a nawet znalazłem okazję,żeby
zajrzeć do kabiny dość sporej-i po co? Po kolacji zauważyłem SMS:
Tutaj mieliśmy też wichurę,ale słyszałam,że na Karczówce była pełna
iluminacja! Trochę Ci zazdroszczę tej Karczówki,czasami,:-)

Samstag, 26. Januar 2008

ORA ET LABORA

Motto : ITE, MESSA EST
(idzcie , msza jest skonczona)

mam wciaz wczorajsza msze w pamieci ,dla uczczenia naszego Swietego Wincentego Pallotti - Patrona i Zalozyciela z piekna homilia Rektora Przewielebnego .Byla rocznica pogrzebu Naszego Swietego - tez w piatek ,ale 1850 r. Czujemy sie juz lepiej - ale jest jakis smutek , ktorego nie da
sie ominac . Smutek i powaga .Brat Kalikst pozyczyl mi po obiedzie stary numer pisma Krolowa Apostolow , tez ze stycznia ,ale 1995 . Caly poswiecony sw.Wincentemu ,Jego dzielu - i nam Pallotynom. Rok 1995 byl Jubileuszem 200 lecia urodzin Swietego - i cale popoludnie - z najwiekszym zainteresowaniem studiowalem ten material .Bardzo ciekawy : Rocznica -ks.Jan Palyga,
Wincenty Palloti - ks.Hans Wahllhof , Dzielo sw.Wincentego -Ks.Hans Wallhof , Pallotti na tle epoki
Ks.Franciszek Mickiewicz- tyle przeczytalem , to dopiero pierwszych 10 stron. - a reszta - tez ciekawa ; oPallotynach sporo. Kiedy to przeczytac ? Na szczescie nie musze sie spieszyc z oddawaniem ; Brat Kalikst jest cierpliwy i ma pelne zaufanie - ze nie zostawie gdzies ..alez gdzie bym . skad .takie dziwne skojarzenia .
Nie czuje sie jeszcze zbyt dobrze .Wcale sie nie skarze i bardzo dziekuje za pomoc Swietemu Wincentemu . Jednak wczoraj po mszy, tak sie wlasnie jakos w sobie zamyslilem, ze niewiele brakowalo , a zamkneli by mnie w Kosciele ! Na szczescie jeden z Braci spostrzegl i troche zartowal , ale dobrotliwie .
-----------------------------------------------
Bardzo ciekawie napisane art.o Wincentym Pallottim ; Czlowiek wielkich pragnien ,Czlowiek czynu ,Fascynacja Bogiem - wreszcie ; Jaki byl.Do rozwazan dzis wzialem wlasnie te fragmenty -
ale tutaj juz odnotuje ten jeden ;

Czlowiek czynu

Marzenia same w sobie nic nie znacza. Wiedza o tym wszyscy. Rzeczywistosc wymaga czynu.
Marzenia, ktore rodza sie z natchnienia Bozego, pobudzaja do zycia religijnego. Wzbudzaja szlachetny entuzjazm. Przynaglaja do misyjnego dzialania. Oprocz tego , marzenia wyplywajace z serca i duszy poszerzaja horyzonty i chronia od umyslowej ciasnoty, rodzacej sie w szarej codziennosci. To, czego dokonal Wincenty Palloti w ciagu 32 lat swojej kaplanskiej dzialalnosci, wydaje sie nie do wiary. Jego fantazja ponosila go, a nie dajaca sie opisac moc wzbudzala jego goraca milosc do Jezusa Chrystusa .
Byl duszpaszterzem i nauczycielem, rektorem i profesorem, spowiednikiem i psychoterapeuta, dzialaczem spolecznym i obronca bezbronnych robotnikow, mowca i kaznodzieja , konsultantem mlodych teologow , pelnym zrozumienia opiekunem zolnierzy, wiezniow i chorych, przyjacielem ludzi biednych, gosciem papiezy i kardynalow, autorem ksiazek i artykulow, niezmordowanym promotorem misji, kaplanem spieszacym z pomoca ubogiej ludnosci wiejskiej, organizatorem wieczornych szkol cechow rzemieslniczych ,kierownikiem bractw i przewodniczacym stowarzyszen, inicjatorem spolki kredytowej i katecheta ulicznym,posrednikiem miedzy ksiezmi i swieckimi, interpretatorem znakow czasu, zalozycielem wspolnot zakonnych. Byl czlowiekiem czynu.
Quelle;ks.Hans Wallhof SAC : Wincenty Pallotti
Krolowa Apostolow -styczen 1995 r.(str.4).
-----------------------------------------------------------
Mam jednak jakis niepokoj - i wciaz sie przypomina ta mysl prof.Henryka Elzenberga, ze "wszyscy swieci , byli powstrrzymywani w polowie drogi" .To cytat niedokladny z ksiazki Henryka Elzenberga : Klopot z istnieniem - musze donalezc ten fragment .To jest prawda. ---------------------------------------------
Niesamowite wrazenie , jakbym nie byl tu sam, ale wlasnie z NIM ! Ach Swiety Wincenty ,zawsze Cie podziwialem - ale juz naprawde dobrze dosc sie czuje - a jutro , bedzie juz calkiem normalnie.
Musimy dzialac , to prawda -najlepsze lekarstwo? Ora et Labora.(Sw.Benedykt z Nursji).
-----------------------------------------------
Nokia sie odzywa - a ja niby nie slysze , ale juz sie ciesze - o Panie - no bo ktoby przysylal do mnie na Karczowke SMS ?.Az nie moge powstrzymac niecierpliwosci ,ale jakos powstrzymuje - naprawde jestem dzielny- masz racje siostro Moni - ach!
-----------------------------------------------
Bardzo wspaniale , bardzo dobrze ! Wielkie dzieki, juz jutro ? Czy to mozliwe ?
Przeciez pisze : Mam transport na jutro - choc niedziela; troche oleju i moze sie zabiore,zeby pokazac droge na Karczowke . Stad wyjedziemy ok.15 - wiec wytrwajcie Zmarzluchy troche:)
Do milego zobaczenia Drogi Bracie :)
----------------------------------------------------
Taki jestem z tego pomieszany - nie wiem czy zameldowac Reektorowi Przewielebnemu , zaraz w refektarzu , bo wszyscy sa na kolacji , ale zaczekam - moze juz wie? W kazdym razie , delikatna sprawa . Moze powienienm udawac , ze o niczym nie wiem ? Poza tym - co to znaczy "troche oleju"? Moze beczka ? Moze mniej ? Moze wiecej ? Strasznie tajemnicza jest Siostra E.Cecylia .
Wysylam wiec SMS krotkiego o mojej radosci z lekkim zapytaniem , czy Rektor..powiadomiony ?
Nastepnie lece na kolacje, troche spozniony , ale...Wyslalem.
-----------------------------------
Swiety Wincenty , jaki laskaw jestes !Gracia,gracia. Amen.

Freitag, 25. Januar 2008

Znowu Slonce

Motto : Serce , instynkt , zasady.
Blaise Pascal
Quelle : Blaise Pascal
Mysli
Wydawnictwo Znak
Krakow 1972 str..205

Zaledwie wyjrzalo slonce nad Karczowka , a zaraz zrobilo sie cieplej i inna pomoc tez nadeszla w sprawie ogrzewania , a nawet ..z Krakowa - Siostra E.Cecylia cos zorganizowala .Czy bedziemy przewozic olej w karnistrach ??:}. Tez zauwazam - ze jak zle - to sie pogarsza jedno po drugim , a potem zwrot - i polepsza jedno po drugim . Gdzies o tym pisze Blaise Pascal - musze to odnalezc .
Tak i wszyscy powoli zdrowiejemy - nawet wczoraj niektorzy ogladali tv o tej tragedii lotniczej .
Zginelo dwudziestu lotnikow - nawet general ! - w jednym samolocie. Dla innych to moze byc nieslychane . Modle sie za spokoj Ich Dusz i za Bliskich - ale uporczywie wracam do Blaise Pascala : nie ma przypadkow . Wlasiwie kazda katastrofa ,to uporczywy ciag zdarzen , jednych po drugich : trzeba tam bylo cudu ,zeby sie z tego wyplatali .Mozna to porowonac do ataku ciemnych sil - o ktorych tylko tyle wiemy , jak skutkuja. Dowiedzialem sie od Brata A.,ze..jezdzil swego czasu do Deblina i podlgadal te loty - mieszkal wtedy w Rykach ,potem w Pulawach , skonczyl szkole chemiczna w Pionkach - ..i zostal Pallottynem.
"No i jak tam bylo w Deblinie ?- pytam -Nie dostal sie - ze wzgledow zdrowotnych .bylo kilkaset chetnych do latania - na ok.30.miejsc . Chyba troche przesadzil ,ale fakt - jest na szczescie z nami i.. .nie ryzykuje , tam wysoko.Tylu wspanialych ludzi zginelo - tragedia, ale nie mieszalbym do tego Pana Boga. Teraz tragedie prawdziwa maja Ci ktorzy zostali ; bliscy .
-------------------------------------------------------
Mam powazna watpliwosc praktyczna i teologiczna - jak pisac nazwisko naszego Patrona - jesli trzeba : podwojne "l" . ale czy "tt" tez ? Raz tak pisza - raz tak:np.Jestem Pallottyn ?
Czy Pallotyn ? Bo Pallotti - na pewno . Zwrocila mi na to uwage Siostra E.Cecylia - a przy tym upowaznila,zebym sie zwracal do niej -"Bardziej bezposrednio". Co to moze znaczyc ?
Chyba Jej nie chodzi tylko o imie ? Musze to rozwazyc .
-----------------------------------------------------------
Natomiast watpliwosc teologiczna podnioslem w refektarzu , ale w kierunku Ksiedza Teologa .
Modle sie oto do Swietego Wincentego Pallottiego czesto - o pomoc i opieke .Ale jest jeszcze inny Swiety Wincenty , Meczennik . Co w takim razie dzieje sies z moja modlitwa ?
Obaj maja przeciez Swieto w tym samym dniu - czyli 22 stycznia :

Dnia 22 stycznia
Sw.Wincentego ,Meczennika
Wincenty byl diakonem, nalezy do najslawniejszych meczennikow hiszpanskich. Zginal 304 r.
W liturgiiz nim zlaczono imie inego meczennika, Anastazego , ktory umarl 628 r.W niektorych jednak diecezjach , czczony jest oddzielnie. W diecezji opolskiej i wroclawskiej obchodzi sie jego swieto jako d . I.kl.
Quelle :Ks.Piotr Turbak TJ
Pojdz za mna
Modlitewnik Zakonny
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy ,Krakow 1957(str.324)

Jednak Ksiadz Teolog cos chrzknal po lacinie -albo po wlosku? - niezrozumiale jednak.
Zostawmy to przeiez; nasi Swieci sa z nami , w nas przeciez - i kazdy zostaje odnaleziony bez trudu.
------------------------------------------------
Nawet juz bylem dzis na Wiezy ,zeby sie troche rozejrzec po okolicy : zludne poczucie ,ze to nadchodzi wiosna . W kazdym razie SMS wyslalem do Siostry E.Cecylii wiosenny :

Droga Siostro E.Cecylio , wielkie dzieki za pomoc w ogrzewaniu : bysmy zaraz jechali po ten olej , ale nie ma kto : jak ma prawo jazdy ,to choruje - jak zdrowy - to bez prawa ; jest juz cieplej od tej serdecznosci i nawet slonce sie pojawilo nad Karczowka . Popatrze troche z Wiezy , a potem pochodze i poszukam jakichs sladow - moze wiosny Cecy ?Szczesc Boze w Krakowie !
----------------------------------------------
Coz , SMS juz z godzine jak wyslany i to z Wiezy - a przeciez nie odebrany: w zalatwianiu .
Pewnie jest na wykladach Siostra E.Cecy .Juz dzwonia na obiad - wiec chodzmy.

Mittwoch, 23. Januar 2008

Ratuj Święty Wincenty

Droga Siostro E.Cecylio, Nawet nie wiem jak zacząć tę notatkę. Próbuję
ułożyć SMS do Ciebie,tyle razy! Potem nie wysyłam,bo wcale nie jestem
taki śmiały,jak sądzisz. Żaden ze mnie Kmicic,czy Palloti,jak chce
siostra Moni- ale ona oczywiście się zabawia, naszym kosztem. Bądź
zatem ostrożna,i jeszcze raz obiecaj,że nie dasz tej Moni mojej
komórki,ani nie będziesz już pokazywać moich SMS,-bardzo proszę Droga
Siostro E.Cecylio. Po tak długim wstępie nabrałem otuchy. Muszę to
powiedzieć: coś złego się dzieje. Wszyscy chorujemy na grypę. Nawet
Rektor Przewielebny uległ tej potworze. Pierwsze objawy zauważyłem w
niedzielę. Podczas mszy św.w południe,mieliśmy cudowne obchody
145.Rocznicy Powstania Styczniowego. Ks.Rektor wygłosił wspaniała
homilię na cześć tamtych straceńców-bohaterów,"bez których ofiary,nie
bylibyśmy tu dzisiaj."Byliśmy poruszeni! Kościół pełen. Na środku
poczty honowe harcerzy z najlepszych
liceów.dyscyplina,powaga,wruszenie. Była też orkiestra z Domu Harcerza
w Białogonie. Nawet nie wiedziałem,że tam mają taki zespół wspaniały.
Ale jak mówię,wyczuwałem w głosie Ks.Rektora nie tylko wzruszenie:był
przeziębiony. Potem oddaliśmy hołd przy Pomniku Powstańców za
Klasztorem,gdzie okrutni Kozacy powiesili-dokładnie nie wiadomo ilu
Powstańców,a następnie kazali zakopać tam. Karczówka odegrała swoją
rolę w tych nierównych lecz koniecznych zmaganiach. Już kończę,bo
ledwo patrzę - wiesz przecie,jak trudno się pisze taki SMS na komórce.
Jeszcze tylko wzmiankuję,że wczoraj mieliśmy uroczystą mszę Św.ku czci
Św.Wincentego Pallotiego,bo to była 158.Rocznica "śmierci dla ziemi i
narodzin dla nieba"jak to pięknie określił Ks.Rektor w dramatycznym
opisie ostatnich 8 dni ziemskich naszego Patrona. Msza Św.była
koncelebrowana,przez wszystkich Księży naszego domu. Było pięknie,ale
wierni nie dopisali. W Kościele było zimno. Widać było parę z ust. Po
prostu nie ma oleju do ogrzewania. Nawet w niedzielę Ks.Rektor
dziękował za ofiary na ten cel,co pozwoliło na minimalne
ogrzewanie.Tych kamiennych murów,niedasię rozgrzać,Cecy

Dienstag, 15. Januar 2008

NECESSITAS LEGEM FRANGIT

Motto :NEC DEUS, NEC HOMO EST SOLITARIUS :)
(Ani Pan Bog , ani czlowiek nie jest samotnikiem )
...bardzo dobrze ! Przeciez to naturalne , i tak zostalismy stworzeni . Czy tutaj na Karczowce
w naszym Domu, przy tym wspanialym Kosciolku - nie stanowimy rodziny ? Jak w kazdej rodzinie
mamy problemy , przeciez jestesmy razem , wspolnie to rozwiazujemy,razem sie smucimy i razem radujemy .Tak trwamy na tej niezwyklej GORZE .
----------------------------------------------------
Troche za gornolotnie notuje tutaj - ale to pewnie dlatego.Olsnienie !!
Bylem rano na Wiezy i wysylalem SMS do Krakowa do Siostry E.Cecylii Wspanialej.
Na niebie nie bylo ani chmurki - to juz drugi dzien taki sie zapowiada .
Panie spraw !- modlilem sie - zebym nie byl taki glupi !
Bardzo chce sie uczyc ,bardzo chce zrozumiec o co w tym naprawde chodzi,ale jakby mnie cos odgradzalo od poznania czegos istotnego . To "cos" ciagle przeszkadza, a tamto "cos",ciagle sie wymyka .Przypomian sie historia z ta jaskinia Platona , nawet tam na Wiezy .
Wlasnie tak tkwilem i marzlem na tej Wiezy , bo choc wygladalo slonce - tam jest zawsze zimniej , bo wysoko .Wlasnie wtedy ,gdy zapiszczala moja Nokia z SMS od Siostry E.Cecylii -cos zrozumialem : oto ONA ! Ta cala tajemnica , to ONA . wcale nie jestem biedny,ani samotny tutaj- nad czym tak sie uzalalem ,"ze nie mam z kim o "tym"rozmawiac " - jakiz bylem , po prostu glupi ! Och wybacz Panie mej glupocie ! Mej slepocie .Memu ograniczeniu ! Po prostu zrozumialem,ze tajemnice moge wyswietlic tylko w ten sposob.Bede rozmawial z Siostra E.Cecylia Wspaniala !
Tylko jak ?
Nawet sama Siostra w ktoryms SMS to porusza: "tak sie jakos ukladalo,ze chwili nie moglismy porozmawiac .Ale to przeze mnie Drogi Bracie.Moze nie powinnam,ale to wyznam, ze choc bardzo tego chcialam- to jeszcze bardziej sie balam,byc z Toba sama !"...
Co wiec pozostaje ?
Gdybysmy mieli swobodny dostep do Sieci !
To niemozliwe.Nawet nie moge nic wymyslec!..................................................................................
----------------------------------------------------------------------------------------------
Pojde wiec tam na gore, troche rozejrzec sie po okolicy .
Jak jestem na Wiezy ,to mysle jakos lepiej - ale nawet to nie jest mozliwe ,zebym z ta
maszyna tam zawedrowal .Udam sie wiec sam ,aby przyszlo jeszcze jakies wyjasnienie do tego Olsnienia - jak to zrobic ?
Tymczasem nie moge zostawic moich notatek w tej maszynie . Wprawdzie Rektor Przewielebny gdzies pojechal - bo zapowiedzial ,ze nie bedzie na obiedzie ,Brat Kalikst powedrowal do Seminarium tutejszego, Bracia pojechali do Nadlesnictwa. Ksiadz Teolog raczej tu nie zaglada ; jak nie wedruje po lesie,to studiuje Biblie czy ...
Mimo to , ta maszyna nie jest zeszytem ,ktory mozna zamknac i schowac do szuflady ,albo wziac ze soba . Jest to niewiarygodne wyzwanie , gdy jestem w Sieci i wedruje tam - czas sie zatraca - jakbym sie poruszal w obloku i widzial cos zupelnie innego niz dotad !
Czy to nie jest grzech ? Przeciez to zycie ,swiat ,ludzie ! Tego sie nie odwroci : oni wedruja !
----------------------------------------------------
Pojde zaraz sie pomodle.
Wczoraj bylo 14.stycznia - to Swietago Hilarego .
Urodzil sie ok.315 roku . Pochodzil z dostojnej rodziny poganskiej . Juz jako dorosly przyjal chrzest, a nastepnie zostal wybrany na Biskupa w Poitiers . Jak na Wschodzie Atanazy, tak na Zachodzie Hilary byl obronca wiary przeciwko herezji arianskiej . Wprawdzie biskupi arianscy wplyneli na cesarza Konstancjusza , ze Hilarego wygnal z Galii do Malej Azji, jednak po kilku latach wrocil do swojej diecezji i do konca zycia w swoich naukach i pismach zwalaczal arianizm.
Jego tez jest zasluga ,ze arianizm nie opanowal Galii. Umarl 367 r. Pius IX oglosil Go 1851 r. Doktorem Kosciola.
(Msza- jak na str.663.)
-----------------------------------------------------

Msza o Doktorze Kosciola

Introit : - W posrodu Kosciola otworzyl Pan usta jego. Napelnil go duchem madrosci i rozumienia i przyodzial go szata chwaly(o.w.Alleluja,alleluja).
Blogo jest wyslawiac Pana i spiewac imieniu Twemu, Najwyzszy ! - Chwala Ojcu i ...

Kolekta : Boze , ktorys ludowi Twemu dal w Sw.N.pomocnika na drodze zbawienia , prosimy Cie,
abysmy tego cona ziemi byl mistrzem zycia , mogli miec za oredownika w niebie. Przez Pana naszego ...

Lekcja- Z listu Sw.Pawla Apostola do Tymoteusza: Najdrozszy ! Zaklinam Cie w obliczu Boga i Chrystusa Jezusa , ktory ma sadzic zywych i umarlych, na przyjscie Jego i na Jego krolestwo :
glos slowo, nastawaj w pore i nie w pore: gan, zachecaj z najwieksza cierpliwoscia i wszelkiego rodzaju pouczeniem. Bo przyjdzie czas,gdy zdrowej nauki nie zniosa, ale majac swedzace uszy , nagromadza sobie nauczycieli wedlug wlasnego upodobania, i odwroca uszy od prawdy, a zwroca sie do basni. Lecz Ty badz rozwazny we wszystkim; znos trudy, wykonaj dzielo ewangelisty,
posluge swa spelnij. Bo co do mnie , to maja mnie juz ofiarowac i czas mego odejscia nadchodzi.
Dobra stoczylem walke, biegum dokonal, wiary dochowalem. Teraz czeka mnie wieniec sprawiedliwosci; Pan, sedzia sprawiedliwy, da mi go w ow dzzien, a nie tylko mnie , lecz wszystkim,ktorzy umilowali Jego przyjscie.(2 Tym 4 ).

Gradual : - Usta sprawiedliwego wyglaszaja madrosc , a jezyk jego opowiada sprawiedliwosc.
Prawo Boga ma w swoim sercu i nie zachwieja sie kroki jego ....

Alleluja, alleluja. Umilowal go Pan i przyozdobil szata chwaly.Alleluja.

Traktus :- Szczesliwy czlowiek co sie boi Pana ,rozmilowany w Jego przykazaniach . Mozne na ziemi bedzie plemie jego , potomstwu prawych beda blogoslawic . Zamoznosc w jego domu i dostatek, a jego uczynnosc trwac bedzie zawsze.(Ps 111).

Alleluja w.o.w.:- Alleluja,alleluja. Umilowal go Pan i przyozdobil i przyodzial go szata chwaly.
Alleluja.- Sprawiedliwy zakwitnie jako lilia i kwitnac bedzie na wieki przed Panem. Alleluja.

Ewangelia- wedlug Swietego Mateusza :W owym czasie rzekl Jezus uczniom swoim : Wy jestescie sola ziemi . Lecz gdyby sol zwietrzala, czymze ja nasolic? Na nic sie juz nie zda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wyscie swiatlem swiata. Nie moze sie ukryc miasto lezace na szczycie gory. A i swiatla nie zapalaja, by je stawic pod korcem, lale na swieczniku, aby swiecilo wszystkim, ktorzy sa w domu. Tak niechaj swieci swiatlosc wasza przed ludzmi, aby widzac dobre uczynki wasze, chwalili Ojca waszego , ktory jest w niebiesiech. Nie sadzcie,ze przyszedlem zniesc zakon , albo prorokow: nie przyszedlem znosic, lecz uzupelnic. Zaprawde tez powiadam wam :dopoki nie przemina niebo i ziemia, ani jedno jota, ani jedna kreska z prawa nie zafginie, az sie wszystko spelni. Kto by preto chcial zniesc jeden z tych najmniejszych przepisow, ten bedzie najmniejszy w krolestwie niebieskim. Kto by natomiast zachowal i nauczal, ten bedzie wielki w krolestwie niebieskim .(Mt 5).Credo.

Ofiarowanie : -Sprawiedliwy kwitnac bedzie jako palma, jako cedr Libanu wyrosnie.(o.w.Alleluja).

Sekreta :-Niech nas wciaz wspomagaja , Panie , modlitwy sw.N.(Biskupa-albo: Wyznawcy)i Doktora i uczynia ofiare nasza mila dla Ciebie, a nam wyjednaja przebaczenie. Przez Pana naszego...

Komunia:- Oto wierny i roztropny sluga, ktorego Pan postawil nad czeladzia swoja, by im pokarm wyznaczony w pore wydzielal.(o.w.Alleluja).

Pokomunia:- Niech sie wstawia za nami , Panie sw.N.(Biskup- albo :Wyznawca) i Doktor znamienity,aby ofiara Twoja przyniosla nam zbawienie.Przez Pana naszego...
Quelle : Ks.Piotr Turbak TJ
Pojdz za Mna
Modlitewnik Zakonny
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy Krakow 1957 str.317,663,664,665.
----------------------------------------------------------
Powinnismy towczoraj uroczyscie celbrowac - ale..
Dzis natomiast mamy !5 Stycznia -Swietego Pawla Pustelnika.
Pochodzil z zamoznej rodziny. Urodzil sie w Aleksandrii okolo 228 r.Kiedy za cesarza Decjusza
wybuchlo przesladowanie , Pawel uciekl z domu i schowal sie wsrod skal na pustyni Tebaidy .
Przeszlo 60.lat przebywal w jaskini , oddajac sie modlitwie i umartwieniu. Umarl 341 r.
Quele : ibidem str.317.
-------------------------------------------------------------
Jakie wspaniale postaci ! Co mialo sie stac, to sie stalo , dzieki takim wlasnie jak ONI.
Pojde zaraz do Kaplicy Sw.Barbary i pomodle sie za Nich i do Nich ,ale nietylko - bo potem chce ,
pojsc jeszcze na Wieze , jakby z prosba o dalsze wyjasnienie.
--------------------------------------------------------------
Wlasnie odezwala sie sygnaturka Nokii -co moze tylko jedno oznaczac :SMS !
----------------------------------------------------------------Absolutny nie-przypadek !
To oczywiscie Siostra E.Cecylia Wspaniala : juz tydzien jak byles, a ja zupelnie zmarnowalam te okazje rozmowy ktorej przeciez oczekiwalam ! Jak to sie moglo stac juz kilka razy pisalam : balam sie byc z Toba sam na sam Moj Drogi -drugi Bracie , a z tej odleglosci jestem smielsza i .. czy nie za smiala ?Mamy troche slonca,troche chmur - ale Krakow jest piekny , czy tak , czy tak. Pozdrow Karczowke :)
------------------------------------------------------------------
Panie ,jaki jestes dla mnie laskaw !
Ona tez chce rozmawiac - ze mna !
Swiety Wincenty, ale jestes TAM?
Nie zapominaj wiec o mnie .Amen.

Sonntag, 13. Januar 2008

Jakie to szczescie

Motto : Lada co nas pociesza bo lada co nas zasmuca.
Blaise Pascal
Quelle : Blaise Pascal
Mysli
Wyd.Znak 1972 (175) str.87
--------------------------------------
Zaledwie napisalem pierwsza linijke - jak wyjrzalo slonce pierwszy raz dziziaj na Karczowce .
Przez chwile , mialem isc na Wieze , zeby rozejrzec sie po okolicy - ale zrezygnowalem ,ze wzgledu na ten notatnik . Zaraz przyszedl tez SMS - od Siostry E.Cecylii - juz nie wiem ktory od pobytu w Krakowie , bo mam zaleglosci z przepisywaniem .Tam tez pogoda niewyrazna ,ale maja przynajmniej tyle innych rzeczy ; nawet ta historia z dziecmi "skolowanymi"przez O........ ktora porusza , jest ciekawa .To jednak bardzo szerokie zagadnienie - nie da sie ot tak potepic , bo trzeba by kwestionowac wszelka ofiarnosc spoleczna - a co byloby wtedy..hm.Co byloby z nami w takim razie ?
Tutaj tez widzialem troche mlodziezy z puszkami - zbierali na te "Orkiestre..."- na pewno maja poczucie misji - ale ci co za tym stoja , zimno kalkuluja . Tak bylo , tak bedzie .
------------------------------------
Wracajac do wczorajszych notatek z tej ksiazki - trzeba bedzie wynotowac wiecej - zanim oddam
bo jest tam duzo rzeczy ciekawych - a jednak ani Bratu Kalikstowi - nie mowiaz juz o Braciach - a w ogole o Ksiedzu Teologu - nie potrafilbym po prostu podsunac tej lektury . Wzbudzilbym zdziwienie ;"o tym sie nie mowi " -powiedzialby Brat Kalikst , " o tym nie nalezy mowic" - powiedzialby Ksiadz Teolog - albo i ostrzej ; zreszta ,ilez on moze miec lat ?
Naprawde jestem ciekaw , jakby to bylo , gdybym poruszyl temat w refektarzu , na kolacji , po kolacji - o milosci ?
Czy oni w ogole kogos kochali - to znaczy mam na mysli..nie matke ,czy ojca .Jak to wyrazic ; dziewczyne , kobiete ?
Co ja powiem na spowiedzi ?
Jestem w tym zupelnie zaplatany ; a Siostra Moni , wciaz mnie podobno pozdrawia i to jako ,dzielnego ! "pozdrow naszego dzielnego Pallotiego" - chocby z wczorajszego SMS Siostry E.Cecylii .Ciekawe ,ale mysle o siostre Moni coraz czesciej i coraz lepiej !Tylko czy ona ma racje ?
Dzielny to moze i bylem - ale czy jestem teraz dzielny ?
Musze to przemyslec .
------------------------------------------------------------------
Troche sie pomodlilem i zaraz uspokoilem . Nawet sie usmiecham.
Oto jak pisze co troche Siostra E.Cecylia Wspaniala ,zostawilem tam w tym mieszkaniu w Krakowie...maszynke do golenia .Jakie to smieszne ; podobno siostra Moni na te wiadomosc ,az klasnela w rece , i stwierdzila , ze "nasz Palloti ,zaraz tu bedzie"Cos takiego .
Co to znaczy "zaraz"?
Jeszcze bardziej mnie niepokoi , co to znaczy "nasz"?
Ciagle to zaznacza , nawet jak tam bylem - co Ona wie o mnie - ale jesli , to tylko od Siostry E.Cecylii - no wiec co moze wiedziec ?
Dlaczego wprasza sie tak ..Boze ,co ja mysle ? Chcialem napisac ; "do nas".
Przeciez ,nie ma zadnych "nas".Co sie dzieje ?
Siostra Moni ,jest po prostu ..troche postrzelona ,ale co sie ze mna dzieje?
Ona po prostu prosi ,,zeby siostra E.Cecylia podala jej numer mojej Nokii -"tylko dla SMS" - na co ja , omal komorki nie upuscilem..Miec do czynienia z jedna Siostra , E.Cecylia ,to zupelnie co innego , ale z dwoma siostrami ?
Prosilem kilka razy Siostre E.Cecylie ,zeby delikatnie ,ale stanowczo odmawiala lub powiedziala wprost ,ze ja sie nie zgadzam !
Bo sie nie zgadzam .Nie zgadzam- ,,nie i juz ! Przeciez to bylby ; trojkat .Trojkat Bermudzki !
Zniklibysmy w jednym momencie wraz z Siostra E.Cecylia Wspaniala ! To oczywiste .
Moge - czy nie moge - tak do Siostry E.Cecylii napisac ?
Z drugiej strony - moze calkem nie mam racji - a jestem smieszny ?
Nie mam nawet kogo sie tutaj poradzic - moge sie jedynie uzalac w notatkach .
Przede wszystkim - moja wiara i modlitwa mnie wybroni !
--------------------------------------------------------------
Dzis 13.stycznia - Wspomnienie chrztu Pana Jezusa .

Introit : jak 6. stycznia

Kolekta : - Boze ,ktorys jednorodzonego Syna swego ukazal nam w postaci naszego ciala , spraw to prosimy ,abysmy sie przez niego przemienili wewnetrznie , jak sie On zewnetrznie do nas upodobnil .Ktory z Toba zyje ...

Lekcja : jak 6.stycznia,

Gradual : jak 6.stycznia ,

Ewangelia : - wedlug Sw.Jana ;W owym czasie : widzi Jan Jezusa przychodzacego don i rzecze :
Oto Baranek Bozy - oto ,ktory gladzi grzech swiata ! Tenci jest o ktorym mowilem : Po mnie przyjdzie maz , co istnial przede mna , bo pierwej byl ode mnie .Ja go wprawdzie nie znalem , ale ale dlatego przyszedlem chrzcic woda , aby On mogl sie okazac Izraelowi .- Jan tez dal swiadectwo mowiac :Widzialem Ducha splywajacego z nieba , jakby golebica ,i pozostawal na Nim . Ja go wprawdzie nie znalem ,ale ten , ktory, mnie posal chrzcic woda , ten mi powiedzial :
"Nad kim zobaczysz Ducha splywajacego i pozostajacego na nim , ten chrzcic bedzie Duchem Swietym".I sam to widzialem i jestem swiadkiem, ze ten jest Synem Bozym(Jan 1).- Credo.

Ofiarowanie : jak 6.stycznia ,

Sekreta :- Skladamy Ci Panie ofiare na pamiatke, objawienia sie narodzonego Syna Twojego
a zarazem pokornie Cie blagamy ,aby Jezus Chrystus Pan Nasz , i tworca naszych darow ,raczyl je laskawie od nas przyjac . Ktory z Toba zyje ...

Prefacja Objawienia Panskiego str,.615.

Komunia : ujrzelismy gwiazde Jego na wschodzie i przyszlismy z darami poklonicssie Panu ,.

Pokomunia :-Uprzedzaj nas Panie ,zawsze i wszedzie swiatlem niebieskim ,abysmy swieta tajemnice ,w ktorej uczestniczylismy z Twojej woli ,czystym umyslem poznali i godnym sercem przyjeli .
Przez Pana naszego ....
Quelle : Ks.Piotr Turbak,
Pojdz za mna Modlitewnik Zakonny
Wydawnctwo Apostolstwa Modlitwy ,Krakow 1957 (str.85).
--------------------------------------------------
Jakie to szczescie : modlitwa !
---------------------------------------------------
Swiety Wincenty , jestes TAM ?
To dobrze . Amen .

Samstag, 12. Januar 2008

Maximo cum studio

Motto : Boga czuje serce , nie rozum. Oto co jest wiara ; Bog dotykalny dla serca , nie dla rozumu.
Blaise Pascal
Quelle Blaise Pascal Mysli(481)
str.207
Wydawnictwo Znak
Krakow 1972
--------------------------------
Jakby wiosna ; slonecznie i cieplo na stoku od poludnia znika snieg ; i znowu widzialem tego przedziwnego zwierzaka . Na pewno nie zajac ,choc podobny ,ani lis ,ani pies ,ani wydra -wiec co?
Potem dlugi spacer i widok Karczowki od strony Bruszni .
Jakaz jestes wdzieczna Karczowko , jaka laskawa - jak matka ! Wszedzie mnie pozdrawiasz tutaj - a mam pewien klopot w sam raz do wedrowania - po tym Kraakowie wciaz nie moge sie pozbierac .
Pdpieram sie lektura Biblii ,ale to tez trudne w zestawieniu z konkretami zycia.
Zrezygnowalem dzis z kolacji i przygotowuje sie do jutra : 13.stycznia to przeciez wspomnienie chrztu Pana Jezusa .
To tez nie rozwiazuje wszystkiego .
Problemem zasadniczym czlowieka jest - milosc , albo jej brak , albo poszukiwanie .
Co oznacza to dla nas - zakonnikow ? zakonnic ? No co ?Czy sie jej wyrzekamy ?
Czy tego od nas oczekuje Pan Bog - czy tylko Kosciol?
Gdzie jest prawda ?
---------------------------------------
Taki fragment znalazlem do rozwazan u S.Joyce Ridick SSC na ten temat :
Milosc.(Niestety ,ksiazke bede musial oddac ,odnotuje troche dla rozwazan .)
-----------------------------------------------------------------------Wiec cytat :
Okreslenie ludzkich elementow w milosci

Kim jestesmy jako zakonnicy , a przedtem jako osoby ludzkie ?
Jak "cudownie zostalismy stworzeni " - glosi Psalmista . Spojrzmy wiec na pelna milosci madrosc Boga , ktora przejawia sie w nas jako stworzeniach i zastanowmy sie nad roznymi sferami naszego zycia , myslenia dzialania i ich stosunkiem do naszego plciowego sposobu istnienia .
Najpierw jestesmy istotami ,ktore zyja w trzech naturalnych sferach. Patrzac na ktorykolwiek z naszych zwyczajnych czynow, mozemy w nim odkryc niek tore sposrod nich lub nawet wszystkie trzy ; psychofizjologiczna,psycho-spoleczna i duchowo-racjonalna .
I dalej pisze Autorka :
I.Sfera psycho-fizjologiczna
Jestesmy istotami organiczznymi , psychofizjologicznymi . Mamy biochemiczne rytmy i fizjologiczne reakcje .Potrzebujemy jedzenia i snu .Reagujemy przy pomocy naszych zmyslow i uczuc . Czujemy pociag by dotykac i byc dotykanymi , jestesmy wrazliwi na zmyslowe radosci .
Nie tylko na przyklad potrzebujemy jedzenia i czujemy glod , ale lubimy smakowac pokarm .
Rowniez w pewnych porach dnia czy miesiaca, albo w niektorych okresach roku i etapach zycia impulsy plciowe ,czy "instynkty"sa silniejsze .Mamy nie tylko cielesne potrzeby , ale wobec innych i w stosunku do siebie jestesmy obecni w sensie cielesnym .
Jak mowi van Kaam : "Moje cialo nadaje swiatu znaczenie , zanim jeszcze zdaze o nim pomyslec ".I rozni sie ono od tego znaczenia jakie jest mu nadawane przez moja swiadomosc"(A.Van Kaam "Sex and Existence", w ; M.Ruttenbeck (wyd)Sexuality and Identity ,New York : Delta Books ,1970,126).
Cialo dwudziestolatka na przyklad oddzialywuje na swiat intensywnie , w sposob zaangazowany i pelen ruchliwosci,traktujac go jako cos do zdobycia .W wieku lat osiemdziesieciu natomiast cialo jest bardzziej obojetne, porusza sie wolniej , z wieksza uwaga i niepewnoscia, a swiat jawi mu sie wwowczas jako dar.
Oznacza to ,ze nie jestesmy calkowicie wolni w odniesieniu do naszego ciala, ze nie jestesmy zdolni do okreslenia tego precyzyjnego znaczenia; tutaj raczej wszystko ssien"zdarza".
Jesli chodzi o czystosc , np. o pozadanie seksualne czy erekcja moga nadejsc spontanicznie , w czasie snu , w czasie owulacji , podczas ogladania filmu ,czy czytania ksiazki .
"Odbieramy"to doswiadczenie jako cos dobrego, cieplego, milego i pragniemy tego , nawet specjalnie nad tym sie nie zastanawiajac . Jest to poped emocjonalny , fizjologiczny .
Nasze ciala maja fizjologiczne potrzeby, ktore ustanawiaja nieswiadomy dialog miedzy nami a swiatem . Cialo moze aktywizowac i ulatwiac interakcje miedzy nami i innymi osobami, przygotowujac sie przez postawe ,cieplo ,zaintersowanie ,delikatnosc lub szorstkosc na emocjonalnie , psychologicznie , seksualnie pociagajacy lub seksualnie odpychajacy przedmiot.
Na poziomie fizjologicznym , jeszcze przed jakakolwiek refleksja, jestesmy sspontanicznie pociagaani w kierunku tego , co jawi sie jako "dobro". Czasami to "dobro"moze byc jakims nieokreslonym, globalnym "dobrem"lub pragnieniem , innym razem moze byc bardziej sprecyzowane , jako na przyklad pragnienie konkretnego czlowieka , lub konkretnego rodzaju przezycia . Interesujace jest jednak to ze owe fizjologiczne stany pozaadania czy pobudliwosci maja ograniczony czas trwania. Gdy na przyklad mija czas menstruacji ,sila pozadania spada; gdy film sie skonczy , podniecenie mija tak samo bezwiednie, jak przyszlo; gdy podniecajacy nas czlowiek odchodzi , uspokajamy sie . Interesujace jest takze to ,ze zmeczenie albo frustracja moga przytepiac zmysly i ograniczyc ich skutecznosc przewodzenia sygnalow i nadawania im znaczenia ; wszystkie orgazmy w sposob naturalny dochodza do momentu wyczerpania i zakonczenia . Zatem nasze ciala sa przyciagane i odpychane przez osoby , sytuacje , przedmioty ,ktore daja satysfakcje czy niosa obietnice przyjemnosci na drodze cielesnej .
Fizycznie mezczyzna chce napelniac ; kobieta chce byc napelniona, oboje chca pobudzac i byc pobudzanymi .
Inny czlowiek i swiat staja sie w pewnym sensie moimi , zostaja porwani przez moje potrzeby i prragnieia w ciele i poprzez cialo .Chociaz to spontaniczne znaczenie istnieje realnie na tym poziomie , sens cielesnego pobudzenia czy pobudliwosci nie jest scisle rysem charakterystycznym istot ludzkich. Zwierzeta maja podobnie nieswiadome,spontaniczne ,automatyczne potrzeby .Czuja emocjonalny pociag do przedmiotow czy ssytuacjifizycznie pozadanych, a uciekaja od szkodliwych.Podobnie jak nasze ,rowniez ich ciala sa po to, by reagowaly,odczuwaly ,poszukiwaly ,doznawaly zaspokojenia . Na okreslenie tego rodzaju pociagu czy "milosci",ktora jest pozadaniem zmyslow ,czesto uzywa sie slowa "ielesny"(por.J.Maritain ,Amore Amicizja ,Brescia ;Morceliana ,1978,15).
W ten sposob somatyczne i fizjologiczne zmiany i procesy, powstajace jako reakcja na bodziec i dlatego wymykajace sie naszej kontroli , warunkuja wartosc ciala i plci .Akceptujemy i cenimy nasze ciala jako konieczne instrumenty dialogu, zadowolenia ,przyjemnosci .Z tego tez powodu mozemy kochac ciala innych , dotykac je .Pobudlliwosc zmyslowa jest bowiem czyms wrodzonym i naturalnym ; nie jestani moralnie dobra ,ani moralnie zla ; po prostu jest(Por.Karol Wojtyla ,Milosc i odpowiedzialnosc ,Lublin ;TN KUL , 1986,106-112 ).
Kazdy bezposredni kontakt wywoluje natychmiastowa reakcje zmyslowa , tzn,wrazeniom zmyslowym towarzysza emocje, pragnienie przyjemnsci i zaspokojenia .
Zmyslowosc jednak nie jest tylko prosta reakcja zmyslow na przedmiot .Polega ona na doswiadczeniu okreslonych , dostrzegalnych dla zmyslow wartosci ,anwet jesli te wartosci, sa tylko wartoscia ciala drugiej osoby czy swego wlasnego(por.tamze,109-110).
Mamy zatem naturalne pozadania zmyslow , a wlasne cialo i ciala innych odbieramy jako przedmioty spontanicznej przyjemnoisci .

Niezaleznie od tego, czy osoba jest blisko , czy jest nieobecna, jej cialo moze byc dla nas wartoscia , jako potencjalne zzrodlo przyjemnosci .Nasze cialo takze moze byc dla nas obiektem przyjemnych doznan .Jest to bio-chemiczne , zmyslowe przezycie , majace swe emocjonalne przyczyny i nastepstwa .Ten podstawowy poziom jest wspolny ludziom i zwierzetom .
Jest wiec rzecza ewidntna ,ze ludzie nie moga w pelni zrozumiec swej seksualnosci czy swiata , jesli najpierw nie docenia gleboko swego wlasnego ciala,dopoki nie zaakceptuja w nim sensu i nie nadadza mu zznaczenia (Por.Ph.Agudo ,Affirming the Human and the Holy .,Whitinsville; Afirmation Books ,1979).

Jednakze zycie plciowe ludzi jhest czyms innym .O ile inne fizjologiczne potrzeby , np.jedzenie i spanie , nie maja specjalnego znaczneia dla cczzlowieka w jego ossobowym wymiarze, poniewaz zamykaja sie w ssobie samych, tzn.nie sa posrednikami w nawiazywaniu stosunkow, to w odniesieniu do aktywnoscisseksualnejsprawy maja sie nieco inaczej(Por.D.Von Hildebrand , In Defence of Purity ,Chicago ; Franciscan Heraald Press,1970,1-7).
Dla ludzi jest ona nie tylko sprawa fizjologii i nie sluzy wylacznie zaspokojeniu ich fizjologicznych potrrzeb . W gre wchodza tu takze inne sfery zycia . Niemniej w pierwszej sferze chodzi przede wsszystkim o kontakt fizyczny : pragniemy dotykac i byc dotykanymi , samemu pobudzac jak i otrzymywac to samo w zamian .

Pociag seksualny moze byc miloscia :"milosc"w tym wypadku jest jednak tylko sympatia , owocem potrzeby ,uczuciowego i fizjologicznego przezycia(Por.Karol Wojtyla,dz.cyt.92-99).
--------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec cytatu.
Quelle :S.Joyce Ridick SSC Skarby w naczybniach glinianych
Wydawnictwo Jednosc Kielce 1995
(str.42-45)
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Troche duzo jak na noc , och Swiety Wincenty , pomoz ,rozwazymy to potem.
Zaraz nasza modlitwa wieczorna .Ale nie zapominaj o mnie ! Amen .

--------------------------------------

Donnerstag, 10. Januar 2008

Opus magnum

Motto ;Doskonalosc milosci , ku ktorej rady sa zwrocone...ze strony osoby wyraza sie w rezygnacji
z dobr doczesnych w najwyzszym stopniu , w jakim jest to tylko dopuszczalne , poniewaz zajmuja one umysl i utrudnaja faktyczne zwrocenie serca ku Bogu .
Sw.Tomasz z Akwinu
Quelle : Tomasz z Akwinu , Summa Theologiale, II-II, q.44 a.4 ad.3 ,
--------------------------------------
Tak , w tym wszystkim najwazniejsze jest posluszenstwo .
--------------------------------------
Juz z godzine jak urzeduje.Najwazniejsze zalatwione : zdalem relacje Przewielebnemu Rektorowi ,-odpowiedz bedzie , ale kiedy ?- no i roznioslem zamowione ksiazki . Wczesniej ,zaraz rano bylem
w Kaplicy matki Boskiej Fatimskiej - potem malutki spacer : Karczowkao, co ja bym poczal?
--------------------------------------
Jednak jestem potrzebny ! Co troche ktos cos chce , watpie juz czy dobrze usiadlem do tych notatek . Po dwoch dniach - znow na Karczowce !
--------------------------------------
Wlasciwie to wrocilem juz wczoraj ,wieczorem - ale pospiesznym , wiec musialem zajechac na stacje w K..gdzie jczekali na mnie Bracia i pomogli przeniesc - wlasciwie to majdan ksiazek ,pism - przeciez nie tylko z Biblioteki . Nawet przywiozlem te "trylogie" autorstwa J.Grzegorczyka - czemu nie ? - do naszej biblioteki - moze kto zajrzy ?
Moze nawet ja ?
Oczywiscie ,sa to inne egzemplarze - wprawdzie tez z dedykacja , ale sucha - dla "Bratniego Domu" - czy on czegos nie pomylil , ten Autor ?
Niech i tak bedzie .
--------------------------------------
Jak sie zastanawiam nad tymi dniami , to widze ,ze jednak wazniejszy byl ten pierwszy z Dominikanami i Kuria , Krakowem . Wczoraj - to coz : Siostra E.Cecylia pojawila sie ok.15.powedrowalismy na placki , potem do Bazyliki Dominikanow ; na Wawel juz nie bylo czasu.
Nie byla jednak sama - i co mnie jeszcze bardziej zadziwilo w odswietnym habicie ! Byla wiec z ta siostra "Moni" - ktora zaraz zaczela swoje : "o jaki biedny nasz braciszek Palloti "..tu nie wytrzymalem - i spytalem dlaczego Palloti ? To nasz..."wiemy ,wiemy ,wszystko znamy ,ale "Palloti"to brzmi o wiele fajniej niz "Pallotyn" - prawda Cecy ?
Cecy - to moja Siostra Wspaniala E.Cecylia - nawet sie nie obruszyla ,tylko usmiechnala i wydala komende : lecimy !
Spakowalem sie czym predzej , bo i co mialem poczac ?
Bylem sam - a one dwie - no i ja bylem tylko gosciem - a nawet nie gosciem , ja bylem po prostu jencem ! Jak sie okazalo ,caly ten czas ,bylem faktycznie zamkniety na amen w tym mieszkaniu !
Tam sa drzwi podwojne ,ale - te pierwsze ,jak do jakiej kasy ,albo skarbca , maja zamek , czy nie Gertruda ?sie nazywa - ach ,wszedzie ,gdzie kobiety ,tam musza byc takie pulapki !
Wiec ten zamek podobno - jak sie drzwi zamknie z zewnatrz - to juz nikt od wewnatrz - nie otworzy !
..Cos takiego ,cos takiego ..- a jakbym tak zaslabl - pytam sie ?
Siostra Moni - wrecz prychnela - Palloti jest dzielny - Pallotti nigdy nie zaslabnie - prawda Cecy ?
"Cecy"nic nie mowi - usmiecha sie w przelocie - ciagle gdzies biega po mieszkaniu , krzata sie - i pomaga pakowac wielka torbe - pelna roznosci - ale i kilka ksiazek ,no tak,tak -"mamy jeszcze do odebrania ksiazki z Biblioteki -wtracam niesmialo - dzis jest czynna tylko do 16 "
Dobrze ,bardzo dobrze wola Siostra Moni :nasz Palloti zostanie na czwartek - prawda Cecy ,ze to jest do zalatwienia?
"Cecy" - tylko sie usmiecha : gotowe stwierdza - lecimy !
Na szczescie do Rynku bylo tuz ,wparowalismy do Goethe-Institut z impetem - za kwadrans 16,-Pan w recepcji patrzal zaskoczony : dwie siotry w habitach i ja zziajany z tym jakby plecakiem !
Na szczescie zna mnie z widzenia - jako stalego ,i czestego bywalca .
Siostry zostaly na dole ,ja polecialem na pietro ; ksiazki czekaly , a jakze , na szczescie nie wszystkie , ktore byly zamowione - ale i tak , spora torba .
Jedna spora torba oraz drugi wielki jakby-plecak - a to wlasciwie worek - to juz dwa pakunki pokazne.
Bylem wyraznie zafrasowany , czym tylkko rozsmieszylem Siostre Moni -: " no prosze , nasz Palloti medytuje - popatrz tylko - Cecy ; to prawdziwa kontemplacja !"
"Cecy"usmiechnela sie tylko - i coz ,komu w droge ..wedrujemy do Bazyliki Dominikanow - a wlasciwie do furty Klasztoru - tam zostawiamy bagaze i idziemy na placki . Tak bylo.
Na Wawel nie bylo czasu - ale najbardziej szkoda Nieszporow Gregorianskich , ktore jak sie dowiedzialem odbywaja sie codziennie . Chcialem ,nawet jakos myslalem , czy by nie jechac tym osobowym o 19.10 - ale jakbym sie dostal na dworzec z tymi bagazami ? Bylo tam bowiem wszystko ulozone , czekal juz samochod , Siostry mnie uroczyscie pozegnaly i weszly do Bazyliki na Nieszpory , a my z jakims Dominikanem ( nie Stefan?)in spe - pojechalismy na stacje.
Tak to bylo , bo nie moglo byc inaczej .
Ten piekny ,sloneczny dzien, jakze krotki w porownaniu z pierwszym.! Jeszcze wstapilismy na Franciszkanska
aby sie upewnic , kiedy mniej wiecej - bedzie jakas wiadomosc co do sprawy - o ktorej juz wiem , ale - ale.Ale. Jak wrocilem do samochodu , zauwazylem ,ze "kierowca" popatrzyl na mnie ,tak jakos z respektem , fakt .
W pociagu medytowalem o tych dniach ,ale glownie o Krakowie .
Krakow jest wielki przez swoje instytucje ; ktore wzniosly swoje budowle - a ludzie ?
Kto tworzyl te instytucje ? Kto wymyslal budowle ? Kto budowal ?
Mysle ,ze to powiedzenie : nie od razu Krakow zbudowano - ma glebszy sens niz sie zdaje .
Tacy Dominikanie : sa tam juz prawie 800 lat ! - czy sie nie myle ? Na tym przykladzie - jak zaczynali , jak sie "urzadzali"jak trwali w zlych czasach i jak doszli do tego ,co teraz - byloby dobrze sprawe zbadac i stad tez sie dowiedziec - skad w tym biednym kraju - wzial sie Krakow
i nie tylko ,ze trwal ,ale ciagle przyciagal najlepszych ludzi , a ci ..tak ,tak - to jest Opus Dei !- prawdziwe , nie zmyslone budowanie .
----------------------------------------
Jak tam jestem , czuje sie tak oszolomiony tym wszystkim - jak ten biedaczek Horacego - i nie moge tam funkcjonowac , jakby powiedziec "normalnie" - a znow potem jak wroce , jestem porozbijany . Wyraznie nie powinienem dzis probowac notowac : znow mnie prosza -jakas awaria? Z woda ?
Niestety - tylko dawne budowle sa solidne na Karczowce - a te instalacje tutaj , to jakby pajeczyna i prowizorka !
-------------------------------------------
Teraz jest wieczor ,gdy uzupelniam te notatki . Przez ta awarie - dzien byl trudny .
Ekipa z Wodociagow pracowala w tym chlodzie ,az bylo zal tych dzielnych ludzi w tej wielkiej dziurze - bo awaria byla wlasciwie pod gora ,prawie na dole .Potem zaprosilem ich w imieniu Rektora na posilek skromny - i uslyszalem to samo :" co to za partacze robili ten wodociag?"
Usmiechnalem sie tylko , bo za jakis czas ,przy nastepnej awarii - moze w tym samym miejscu ,przyjada inni fachowcy i spytaja o to samo.
---------------------------------------------
Zatem ustalamy ,ze Krakow jest wielkim dzielem wielkiej zbiorowosci dzialajacej ciagle w jednym kierunku i pod wielka Laska. To jest Opus Dei - nie wymyslone.
---------------------------------------------
Akurat jak tamten wiersz napisalem - odezwala sie sygnaturka Nokii : SMS od Siostry E.Cecy..
z pozdrowieniami od.."Moni".Siostry Moniki czyli ,-tak ,tak Swiety Wincenty - nie ma lekko - wiec nie zapomianaj o mnie ! Amen .

Mittwoch, 9. Januar 2008

Non expedit

Motto : Swiatlem i zrodlem naszych studiow jest Bog
Quelle : KKZ 771
Juz dwie godziny jak urzeduje .Wedrowalem z pokoju do drugiego ,trzeciego..kuchni i znowu jakiegos pomieszczenia : w Krakowie ,niedaleko Rynku ,slychac hejnal w kazdym razie doskonale.
Jaka to ulica ? Czy bym tu trafil ? Nie wiem . Poznym wieczorem przyprowadzila mnie Siostra E.Cecylia tutaj , zakrzatnela sie wokol posilku , ale nie skosztowala nawet - byla jeszcze jedna Siostra- a musialy wracac do Domu , nie wypadalo za pozno . Bylismy we trojke wczoraj na
spotkaniu autorskim z Janem Grzegoczykiem w kapitularzu u Dominikanow .Nieslychane !
Co takiego ? Wszystko .
-----------------------
Mam powazny klopot z notatkami tutaj .Po prostu tyle wrazen , ze co chwila musze wstac , pobiegac , popatrzec ,na obrazy na,tare meble ,albo przez okno . Nawet kuchnia - wszystko inne , dziwne , niezwykle ; albo ta maszyna .Jakby Siostra E.Cecylia nie pokazala , gdzie jest i jak sie
uruchamia - sam na to bym nie wpadl. Wszystko inne,jakby zabytkowe - ale zadbane i udaje nowoczesne . Wpadlem do innego swiata i nie potrafie sie pozbierac dla kilku zdan chocby !
To tez jest nieslychane !
------------------------
Moglem sie tego spodziewac ? Powinienem ? Ze wszystko bedzie inaczej niz sobie roilem na Karczowce ? Bylem taki pewien ,taki pyszny : ilez to nie znacze dla Siostry E.Cecylii ,ze nawet nie moze pracowac z jakiegos oczekiwania na rozmowe ze mna- a tu sie okazalo ,ze wlasciwie to..jestem, tylko malym przecinkiem w Jej ciaglym dzianiu sie i zdazaniu w sobie tylko znanej podrozy ! Wiec tak sie sprawy maja . Inaczej niz sie cieszylem na Karczowce !
Jednak cos juz czulem , choc jak przyszedl ten SMS to moja pycha ,nie chciala zauwazyc tresci ;
Drogi..Bracie ,mam strasznie duzo zajec wlasnie we wtorek,ale dobrze sie poczujesz w Krakowie,spotkamy sie w Goethe-Institut o 16.:)
-------------------------
Gdzie tu radosc ze spelnionego oczekiwania ?
Wystarczylo uwaznie poczytac ...te liczne przestrogi o naturze kobiecej chocby w Ksiedze Syracha ! Gdzie indziej tez ,ale tam ...
------------------------
Wlasnie przestudiowalem ten rozdzial 25 z doswiadczen Nauczyciela Madrosci , i chocby kilka wskazan powinienem nie zapominac ;
- Wolalbym przebywac razem ze lwem lub smokiem,
niz mieszkac wspolnie z przewrotna niwiasta ,
-Przewrotnosc kbiety zmienia caly jej wyglad ,
a oblicze jej czyni grozne jak u niedzwiedzia ,
-Maz jej zasiadlszy do stolu z sasiadami ,
mimo woli musi sie tylko uzalac ,
-Najwieksza chytrosc nic nie znaczy w porownaniu z podstepem(niewiasty)
-Oby spotkal ja los przeznaczony dla najgorszych grzesznikow !
-Czym dla czlowieka starego wspinanie sie po piaszczystym zboczu,
tym dla spokojnego mezczyzny pozostawanie razem z gadatliwa /kobieta
-NIE DAJ SIE UWIESC POWABOM KOBIETY/ I NIGDY JEJ NIE POZADAJ,
- To przez kobiete grzech sie pojawil,/to za jej sprawa wszyscy umieramy
-SERCE ZRANIONE ,SMUTNE OBLICZE ,UDREKI W SERCU, BEZSENNE NOCE,
/BEZWLADNE KOLANA/
OTO DZIELO PRZEWROTNEJ NIEWIASTY ,
-Nie stwarzaj ujscia dla wody ,/ a przewrotna kobieta niech nie mowi , co zechce.
-jesli nie bedzie posluszna znakom twych rak i oczu / to odsun ja na zawsze od siebie ,
Ale i w rozdziale 25 tez znalazlem - a contrario :
-Szczesliwy maz , ktory ma dobra zone,/
liczba dni jego bedzie podwojona,
-Dobra zona - to szczescie dla kazdego meza,/bo w spokoju uplyna mu latra jego zycia.
-Dobra zona - to skarb zaiste prawdziwy,/udzielony tym tylko, ktorzy sie boja Pana.
-Tak bogaci jak ubodzy sa wtedy szczesliwi,/a ich oblicza sa zawsze radosne.
----------wiecej pochwal nie znalazlem w rozdziale 25 Ksiegi Syracha -za to oskarzenia i przestrogi jeszcze straszniejsze .
Quelle : Madrosc Syracha - Z doswiadczen nauczyciela madrosci(25,,26..)
Biblia Warszawsko-Praska wyd.III (str.741/742)
Wydawnictwo M
ul.Kanonicza 11
Krakow
----------------------------
Juz 11.05- posluchalem jeszcze raz hejnalow z Wiezy , jakie to niezwykle !
Czy u nas , na Karczowce , nie daloby sie tak trabic ? Czy byloby slychac w Osiedlu na dole ,no
i wokol?
----------------------------
Dzieki Panie za ten hejnal ! Oderwalem sie od moich grzesznych mysli - czy to w ogole wypada , tak grzeszyc w czyims pieknym zyciu - a na domiar w tym wspanialym mieszkaniu ?
Nie wypada - a jesli nawet w Ksiedze Syracha jest prawda- jak w calym Pismie Swietym - to przeciez , prawda jest tez ,ze cierpimy przez niewiasty na wyrazne wlasne zyczenie !
Ktoz kaze mezom poslubiac zony - dlaczego nie wybieraja zycia konsekrowanego ?
Zatem powinienem byc wolny od cierpien z tej strony . Jednak nie jestem wolny ?
Dlaczego ? Dlaczego .Och pomoz Panie ..Swiety Wincenty ,ratuj !
Goethe - poradz cos ! Znales to dokladnie przeciez .-
---------------------------
Jakoz i przyszla odpowiedz stamtad: SMS od Siostry E.Cecylii Wspanialej ;
---------------------------
Drogi moj drugi Bracie , tak zal Cie tam w tym obcym mieszkaniu; ale poczuj sie jak u siebie;
w lodowce jest mleko ,i co chcesz - a nawet wiecej ; piwo,no i wwytrwaj do 14.
Bedziemy potem we dwoje wedrowali :placek ,sw.Jacek,ale w Goethe-Institutjuz bylismy wczoraj zatem ; na Wawel !;):)
Tak sie ciesze !
-----------------------------
Teraz wlaczyl sie i Goethe : Du halte dich an Weil ,und frage nicht Warum ?
-----------------------------
Moj nastroj zdecydowanie sie poprawil.
Wczorajszy dzien zaliczamy jednomyslnie jako wyjatkowy .Wysmienity , przebogaty .Znacznie mnie przekracajacy - i dlatego jestem taki nastroszony .Wlasnie nie trzeba pytac "dlaczego"lecz podpierac sie tym bezustannie :"poniewaz" ..Pan tak chce - wiec jest tak jak sie dzieje i nie moxe inaczej.
-----------------------------
Tak naprawde spotkalismy sie dopiero ok.wpol do szostej - wczoraj zamykali Goethe-Institut
dopiero o 18.- ale juz nie wedrowalismy jak wtedy za pierwszym razem .Siostra E.Cecylia byla z druga Siostra - obie w habitach ! Zachowywala sie powsciagliwie gdy wreszcie weszla niespodziewanie do drugiej sali - raczej salonu Biblioteki . Mozliwe ,ze byla znacznie wczesniej ,ale w pierwszej sali gdzie wypozyczala ksiazki Mila Pani ,ale nie Pani Dyrektor wiec zajrzala po
mnie jak zwykle siedzialem w miejscu z widokiem na Rynek : zbieraj sie ! - ale z usmiechem , tak mnie powitala .
Powedrowalismy zaraz we trojke - bo przedstawila mnie tej Siostrze :("Monika ,ale mozna mowic "Moni")- cos takiego ! Bylem zaraz zdegustowany - i nawet nie spytala czy nie jestem glodny ?
Poszlismy oczywiscie do Bazyliki Dominikanow - jak sie okazalo wcale nie przzypadkiem.
Wiem ,ze nie ma przypadkow -ale tam , tego wieczoru - wszystko bylo dokladnie ulozone i zaplanowane nie tylko przez Siostre E.Cecylie - tam dzialali wspolnie,,nazwijmy ich ; Poznaniacy.
Najpierw jednak zasiedlismy w lawce Siostr Dominikanek - ja z samego brzegu , one kolo siebie - i zatopili sie w niezwyklosci tego miejsca . Naprawde .Minelo moze pol godziny - zapalilo sie wiecej swiatel - wrecz rzesistych przed Oltarzem Glownym ; i nagle zaczelo sie dziac !
Gdzies z boku , z prawej strony - ale wciaz z oddali poslyszalem coraz wyrazniej jak sie zblizaly , kroki wielu ludzi - kroki wielkiej grupy - to bylo wyrazne dla mnie z moim sluchem rysia !
Faktycznie - z prawej strony wymaszerowala cala kolumna postaci w bialych habitach. mlodychByli to przewaznie ludzie bardzo mlodzi: i szli ,szli ,tak wokol - nastepnie przed Oltarzem oddajac poklon - zajmowali miejsca - jedni z prawej - drudzy z lewej .Bylo tam ookolo 80-90 osob - tak sadze.A moze i sto ?
Dla mnie efekt tego byl piorunujacy . Od razu zrozumialem ,ze biore udzial w jaims misterium Dominikanow - a gdy zaczeli spiewac swoj hymn po lacinie - bylem pewien ; to sa Neszpory
Gregorianskie !
Poczulem z prawej jakby promieniowanie ; to bylo za silne,moja glowa(!) . Wtedy tez poczulem , ze z lewej strony cos sie dzieje i zobaczykem ,ze Siostra E.Cecylia jest zwrocona do mnie : patrzala uwaznie , jakby w zatroskana i zamyslona . Usmiechnalem sie glupio - ale odwrocila glowe , nie odpowiedziala.
Skoncentrowalem sie na tych Nieszporach ,trzeba powiedziec bardzo poruszajacych .
Nawet za bardzo .Szkoda ,ze nie mialem tych tekstow - ale mniej wiecej , prawie wszystko i tak rozumialem .
Po jakiejs pol godzinie , jak przyszli uroczyscie - tak i wyszli jeszcze uroczysciej , bo ze spiewem .
Obeszli nawe, skrecili i odeszli gdzies tam z prawej strony ,a swiatla przygasly i spiew ich powoli ucichal.
Ogromne wrazenie !
-----------------------
Nawet nie minelo piec minut - i z lewej mojej strony poczulem lekkie pchniecie : obejrzalem sie ,a Siostra E.Cecylia juz sie podniosla , i znow wedrowalismy . Troche pokazaly mi Klasztor Dominikanow - ale z wyraznym celem : zmierzalismy do Kapitularza . Przed wejsciem - po schodkach w dol ; mnostwo ludzi , przewaznie mlodziezy . Na wielkim stole rozkladano ksiegi , nowiutkie ; to trylogia Jana Grzegorczyka - powiedziala Siostra E.Cecylia - teraz bedzie spotkanie z autorem . Zeszlismy tam i zajeli miejsca - jakby juz przygotowane dla nas krzesla - bo inne w tym rzedzie , tez nie byly zajmowane - czekaly . Powoli kapitularz sie zapelnial - ale to mnie sie wydawalo ,ze powoli,-jak za chwile sie obejrzalem - byl prawie pelen - miejsca siedzace zajete - w naszym rzedzie tez pojawili sie , Ojcowie Dominikanie ,,z autorem , jak sie okazalo ; wszyscy sie znali i to dobrze , wiadomo : Poznaniacy !
------------------------
Samo spotkanie - prowadzone przez dwoch Dominikanow , wystapienie Autora , czy pytania etc.- ciekawe ,ale nie dla moich notatek .Moze tylko nadmienie , ze dla Siostry E.Cecylii Autor,
wpisal we wszystkich trzech tomach swojej trylogii , odrebne dedykacje !
Dzisiaj je przeczytalem : dedykacje ! ,nie ksiazki , i po co je przeczytalem ??
Czy nie lepiej bylo przejrzec te ksiazki ?
Moze , kiedys ?
Ale czy wypada , pisac , takie serdecznosci Siostrze Zakonnej - nawet bedac Autorem ?
Oto jest pytanie !
------------------------
Bez odpowiedzi .
------------------------
Pomoz Swiety Wincenty , nie opuszczaj ! Amen .

Montag, 7. Januar 2008

Boze Narodzenie : The Continuum Concept

Motto : Codziennie mowie Bogu ,
jaki jest cudowny,
A im czesciej to robie , tym wiecej
ukazuje mi On cudow
Phil Bosmans
Quele : Phil Bosman : Weihnachten mit Phil Bosmans
Wydawnictwo Verlag Herder
Freiburg im Breisgau, 1999
---------------------------------Absolutny nie-przypadek ! Zaledwie oto zasiadlem tutaj w kancelarii , aby wciagnac troche zdarzen do moich notatek ; pojawiaja sie nowe zdarzenia ,ktore wszystko zmieniaja ,calkowicie i absolutnie !
Oto wzywa mnie Rektor Przewielebny i powierza kolejna misje w Krakowie , na Franciszkanskiej ,ale nie tylko - nawet mowi z usmiechem , czy zdaze to wszystko w jednym dniu zalatwic ?
"Ale gdyby nie , to nie przejmuj sie bracie ,poradzimy sobie jakos " Cos takiego . cos takiego - dwa dni w Krakowie ?
Jak to sformulowac - te wiadomosc - dla Siostry E.Cecylii Wspanialej ?
Wlasnie ukladam tego SMS , jako odpowiedz , na ten poranny , ktory przepisalem do naszego dziennika pod pozycja 52 ..;
Drogi...Bracie ,znowu poniedzialek , znowu przed nami tydzien , znowu tylko SMS !
Musisz cos poradzic , bo jest tu w Krakowie straszna slizgawka ,i co by sie stalo , jakbym tak na przyklad zlamala reke ?Poradz cos ,zanim to nastapi :):)
----------------------------
No wlasnie : czy to nie cud prawdziwy ? ..och nie bluznie Panie , ale to nie jest przypadek , bo przypadkow nie ma ,to raz , a na pewno nie takich to dwa .Och , Swiety Wincenty ,p oradz cos teraz , jak napisac ? Pojde sie pomodlic do Kaplicy Sw.Barbary , nie ma rady .
---------------------------
Jakoz przyszla rada : bylem nawet na Wiezy . Straszna mgla , nic nie widac .
Czy moj SMS , przedrze sie do Krakowa ?
Nie otrzymalem potwierdzenia , jest w zalatwianiu .
Wszedzie ta biurokracja ! Czy jednak nie jest , hm..krotochwilny powiedzialbym ?
------------------------
Droga Siostro E.Cecylio , mamy na Karczowce straszna mgle ,ale mnie wszystko pojasnialo!
Jutro jade do Krakowa !! mam sporo zadan od Rektora Przewielebnego , a czy znajdziesz troche czasu dla pomocy ?No i poszlibysmy jak wtedy : placek ,Sw.Jacek,Goethe-Institut -?:)
Tak wierzylem..ze na wszystko przyjdzie pora ,,tylko nie poganiaj..:)Szczesc Boze !
------------------------
Nadeszlo oto potwierdzenie z Krakowa !
Ale jaki bedzieSMS ?
------------------------
Spraw Swiety Wincenty ,,zebym sie opanowal !Amen .

Sonntag, 6. Januar 2008

Mamy Swieto Trzech Kroli

Swieto Objawienia Panskiego - Trzech Kroli
Jak okres Wielkanocny ma dwa centralne Swieta, tak tez i okres Bozego Narodzenia a tym drugim Swietem w tym okresie jest Epifania nazywana u nas Swietem Trzech Kroli .
Epifania slowo greckie oznacza Objawienie .Objawienie Pana jako Bozego Syna Zbawiciela Swiata.
Juz z poczatkiem III wieku niektorzy heretycy-gnostycy obchodzili 6 stycznia , pamiatke Chrztu Chrystusa , kiedy to sam Ojciec Niebieski objawil,ze Chrystus jest Jego Synem . A chociaz to Swieto wprowadzili heretycy , to jednak wnet sie przyjelo w Kosciele Wschodnim , jako Swieto wielkie .

Z tym Swietem zlaczono i inne tajemnice majace znaczenie Objawienie Chrystusa jako Boga i Zbawiciela swiata , a wiec i narodzenie sie Chrystusa i poklon Trzech Medrcow .
W Kosciele Zachodnim przed IV wiekiem Swieta Epifanii nie znano . Dopiero w IV wieku Rzym przyjal to Swieto z data 6 stycznia , a Kosciol Wschodni przyjal od Rzymu Boze Narodzenie z data 25 grudnia . W V wieku oba Swieta powszechnie obchodzono lecz tresc Epifanii niecoodmiennie ujmowano.
Na Wschodzie trescia Epifanii pozostalo objawienie bostwa Chrystusa przy chrzcie w Jordanie .
I to Swieto wybilo sie na czee innych .W uroczysta wigilie tego Swieta udzielano chrztu sw.podobnie jak w Rzymie w wigilie Wielkanocy , a nadto swiecono wode nie tylko do chrztu lecz takze w zrodlach , rzekach i morzu .Poklon zas trzech Medrcow zlaczono ze Swietem Bozego Narodzenia .
Na Zachodzie znow w Swiecie Epifanii , czczono pamiatke Objawienia sie Chrystusa poganom , stad w niektorych prowincjach nazwano to swieto Swietem Tzrech Kroli .
Od r.450 dolaczono doEpifanii pamiatke chrztu Chrystusa,oraz cudu w Kanie , co w liturgii rzymskiej pozostalo do dzisiaj . Przy obecnej reformie liturgicznej , po zniesieniu oktawy Epifanii,
utrzymano jako osobne swieto: Chrzest Chrystusa, ktore obchodzi sie 13.stycznia .
Dookola tych dwu Swiat powstaly inne .
-----------------
Dzis mamy na Karczowce gololedz prawdziwa . Tylko najodwazniejsi i najbardziej wytrwali przywedrowali do nas statad z dolu , z Osiedla . Teraz widac jak wielka madroscia , bylo wybudowanie kosciola na dole !
Ale juz musze isc na modlitwe - bo dzwonia .
Nie zapominaj o mnie Swiety Wincenty ,Amen.

Mittwoch, 2. Januar 2008

Nadzieja

Motto : Posluszenstwo jest wyplywajaca z wiary ofiara ; jest skoncentrowaniem sie tylko na Bogu ,
ktore znosi z moca wszelkie proby i pozwala nadziei , aby wlala energie w nasze ziemskie zycie .
Nadzieja jest oczekiwaniem , ze Bog ktoregos dnia stanie sie absolutnie wszystkim dla mej slabej woli i moich chwiejnych wyrzeczen . Nadzieja jest zrodlem wiary i rodzicielka prawdziwej milosci i totalnego adsum ( jestem obecny ) .
S.Joyce Ridick SSC
Quelle:
S.Joyce Ridick SSC
Skarby w naczyniach glinianych
Wydawnictwo Jednosc Kielce 1995 str.122

Mamy tutaj na Karczowce wieczor ,:19.44 - wlasnie nastawialem zegar i juz dawno po kolacji , ale przed nasza modlitwa wieczorna jakze dzis uroczysta , bo to przeciez Swieto Pana Jezusa Chrystusa Naszego ,ktore kiedys bylo tak uroczyste , a teraz jakby w odlozeniu , jak tyle innych waznych spraw :

Swieto Najswietszego Imienia Pana Jezusa
Swieto Imienia Jezusa obchodzi sie w niedziele , jesli wypadnie 2 , 3 ,4 lub 5 stycznia . Lecz jesli w tych dniach niedziela nie przypadnie , to Swieto Imienia Jezusa obchodzi sie 2 stycznia .
Swieto to powstalo z poczatkiem XVI wieku za Klemensa VII . Papiez Inocenty XIII rozszerzyl je na caly Kosciol w 1721 r.
Quelle : Ks.Piotr Turbak T j
Pojdz za mna
Modlitewnik Zakonny
Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy
Krakow Kopernika 26 1957 r.( str.81 )

Przewielebny Ksiadz Prowincjal wlasnie odjechal pod wieczor i jak wnioskuje byla to quasi wizyta cja duszpasterska - a jak wnosze z zachowania Przewielebnego Rektora - byl bardzo zadowolony . Rozne sa opinie wsrod Braci o tej niespodziewanej wizytacji : mowia , ze to konkretyzuja sie jakies wielkie zamierzenia co do naszego Domu - a nawet , ze ma byc powolane jakby wyzsze Seminarium - ale jako nastepne ?Samodzielne ?Nie wiadomo dokladnie : jesli to prawda - to pytam sie , gdzie by tu powstaly obiekty ?
Przeciez - nie chodzi wcale o teren , jako wymiarowosc - ale to zabytek nieslychany - no i poza tym - to lita sskala ta gora wspaniala : nawet nasz Klasztor , ani Kosciol nie maja fundamentow - czy teraz pozwolili by tak budowac ?
Wprawdzie zabudowan duzo juz jest - ale niezbyt nadajcych sie do dydaktyki - chyba ,ze bylyby to zajecia w malych grupkach - a wiec bardzo specjalistyczne !
Poza tym sa kwestie techniczne - aprowizacja tutaj na gore nie jest latwa - a kanalizacja - dopiero od niedawna , czy wystarczajaca ?
Ach , czym ja sie klopocze -jak Ewangeliczna Marta : bedzie i tak , jak poprowadza nasi Przewielebni !
---------------------------
Rozwazalem oto problem nadziei - wyniajacej z posluszenstwa naszym swietym regulom - ale jak wrocilem do klauzy - jak wlaczylem Nokie - wprost sie rozszalala i dlugo nie mogla uspokoic .
To dotarly tutaj na gore - cztery SMS z Krakowa od Siostry wspanialej E.Cecylii ; widac cos Ja zauroczylo w Sylwestra na Rynku Glownym - bo wciaz wraca do tego , a to jakie byly zespoly , a to jacy spiewacy - a nawet , ze jakies ogromne ekrany ustawili ,, i ze bylo mnostwo ludzi : "cos takiego w Poznaniu nie byloby mozliwe " . Mysle nawet , czy Siostra E.Cecylia nie chce w ten sposob wzbudzic we mnie zalu , ze nie pojechalem do Krakowa na Sylwestra - choc mnie zapraszala - bodaj w trzech SMS ?
Och wybacz Siostro E.Cecylio - taki jestem malostkowy !
Wiec wysylam SMS , teraz pod wieczor , na dobranoc :
Droga Siostro E.Cecylio , jakze sie ciesze ,ze ten Sylwester , a zwlaszcza na Rynku byl tak udany !
Nie moglem sie stad ruszyc - mielismy przeciez wizytacje Przewielebnego Prowincjala , to raz - a ponadto nie moglbym zostawic Przewielebnego Rektora i Braci samych . Jestesmy tutaj w jakims zwrotnym punkcie dla naszego Domu , choc nie wiemy co , przeciez czujemy duzo .
Bardzo Serdecznie pozdrawiam Cie Droga Siostro E.Cecylio,Dobranoc :}.
----------------------
Cos nie bardzo jestem zadowolony z tego SMS - jednak ONA pisze lepiej ode mnie , ale czy mnie wypada , tak pisac na przyklad :
Drogi ,drugi Bracie i Najmilszy na Karczowce ! Rozchmurz sie wreszcie - to pewnie , dlatego ,ze nie byles w Sylwestra tutaj na Rynku w Krakowie - a dlaczego nie byles ?
Jakie proste : bo nie chciales . Rozmawialam z Bratem ,Twoim Przewielebnym Rektorem :) ,Ty po prostu nie chciales jechac do Krakowa , a byla nawet potrzeba calkiem konieczna : jesli nie wiesz - to zapytaj Brata Rektora :) . Mam wciaz w sobie te muzyke i nastroj tamtej nocy , te melodie , tylu ludzi , ze tak sie potrafia bawic w Kraakowie ! To nic zlego , odrobina rozywki - najlepiej sie czuje wtedy gdy widze ludzi wesolych . Tak w ogole , to nie przejmuj sie tyle i usmiechnij teraz .
Czy znasz takie powiedzenie : kazdy swiety ma swoje wykrety ?Oj,oj:)Dobranoc :):)
----
Oczywiscie , moze bym i potrafil cos takiego napisac- jakbym pocwiczyl - ale czy wypada ?
Z drugiej strony ONA - nawet kolendy spiewala na wesolo i jakby troche , jak to powiedziala -"swingowo"? Czy to bylo zle ? moze i fajne , ale , ale - musialbym sie przyzwyczaic .
Najgorsze , ze nie mam z kim tutaj porozmawiac o tym .
Ale wlasnie dzwonia na nasza Modlitwe : 20.30
------------------
Wyslalem tego SMS : - no i co ?
Dobranoc Siostro E.Cecylio Wspaniala !
------------------
Swiety Wincenty - nie zapominaj o mnie !

Dienstag, 1. Januar 2008

SMS , SMS : Sylwestrowe , Noworoczne i ..

Jakaz jestes piekna Karczowko , jaka inna - jak zadna !
Tak dzis chodzilem po stokach tej wspanialej gory co najmniej dwie godziny ! Nie ma juz srebrzystej szaty - ale jak wyszedlem potem na gore naprzeciw - Dalnie - zobaczylem nasz Klasztor na szczycie - jakby perle w koronie , albo co ? To byl jakis blysk slonca - i wlasnie zrozumialem ,ze juz bym nie wytrzymal gdzies z dala , nawet w Krakowie - bez Karczowki na dluzej !
Sylwester nam minal godnie , spokojnie i rodzinnie w naszym gronie jestesmy rodzina : to dla nas koniec Roku Koscielnego - a zarazem poczatek nowego - wiec tez wielkie wydarzenie .
Nawet wino Brata Alberta - smakowalo inaczej : wszyscy byli przejeci . Najbardziej chyba ja .
Tam wlasnie w mojej klauzie - zostawilem Nokie : wlaczona ! - i bylem pewien , ze jak wroce juz dobrze po polnocy , po wszystkich zyczeniach i wspolnej modlitwie - to bede mial te najwspanialsza chwile -taki nowy Nowy Rok - tylko nasz : wspanialej Siostry E.Cecylii - i moj .
Przeciez nie zawiodlem sie wcale : byly cztery ! SMS - ale ten ostatni , niestety urwany z przyczyn technicznych .Co zrobic - technika .Teraz wlasnie je przepisalem do naszego dziennika - rowniez dwa moje : zaczyna to byc imponujace : juz 45 SMS od Siostry E.Cecylii wspanialej - a moich tez jest sporo - ale nie pisze ich tam wszystkich - no i nie numeruje - bo i po co ?
-----------------
Opisuje dokladnie caly Sylwester w Krakowie : nawet byla na Rynku ! Ale po co , czy to nie jest ?
No tak , to mieszkanie rodzinne , ktorym sie tak opiekuje - i gdzie mielismy nasza Wigilie ,jest na jakiejs uliczce , calkiem blisko Rynku , ale nawet nie wiem jak sie nazywa , ta uliczka - a czy bym trafil ? Chyba nie .
Co sie dzieje z NAMI Droga Siostro E.Cecylio ?
---------------
Musze to rozwazyc , poza tym - juz mnie potrzebuja : Modlitwa nasza dzis wieczorna wczesniej - bo potem , jakby przyjecie uroczyste z udzialem Przewielebnego Prowincjala ,ktory nas zaszcyca
od wczoraj .
----------------
Byc potrzebnym , to znaczy byc ciagle oczekiwanym i wzywanym .Dobrze choc ,ze przepisalem te wspaniale SMS od Siostry E.Cecylii - moge je teraz z Nokii wykasowac ..-bedzie troche miejsca..- moze nadejda nastepne z Krakowa ?
Spraw Swiety Wincenty ! Amen.